sobota, 16 kwietnia 2016

Portugalia w dwa tygodnie – gdzie spać, co jeść i ile to kosztuje

Planowanie każdej podróży zaczynam tak samo – od kupienia biletów. Optymistycznie zakładam, że całą resztę spokojnie ogarnę sobie później. Tym razem układanie dokładnego planu odkładałam tak długo, że w końcu nie zaplanowałam tak naprawdę prawie niczego. To znaczy plan był i brzmiał mniej więcej tak: wyjdzie w praniu. Skończyło się więc na tym, że mieliśmy wykupione loty do Portugalii i z powrotem, bilety na lot krajowy z Porto do Faro i zarezerwowany hostel na trzy pierwsze noce. No dobra, kupiliśmy jeszcze przewodnik i założyliśmy, że będzie dostęp do internetu. I rzeczywiście, kolejne etapy naszej dwutygodniowej podróży po Portugalii planowaliśmy na bieżąco, wyszukując noclegi z dnia na dzień, a wieczorami wodząc palcem po mapie i decydując, co dalej. Sprawdziło się to fantastycznie, zwłaszcza kiedy polecieliśmy na południe i tak zakochaliśmy się w wybrzeżu Lagos, że zostaliśmy tam, ile się dało, rezygnując z zobaczenia większej liczby miast południa. Oczywiście nie jest to styl podróżowania, który będzie odpowiadał każdemu, ale spróbować warto. O swoich wrażeniach z Portugalii pisałam już w poprzednim wpisie, dlatego dziś skupię się na konkretach – gdzie byliśmy, jak tam dojechaliśmy i które miejsca możemy polecić (a których nie).

wtorek, 5 kwietnia 2016

Dwa tygodnie w Portugalii – wrażenia po powrocie

Właśnie wróciłam z dwutygodniowej podróży do Portugalii. Spontanicznie zaplanowany dwa miesiące temu wyjazd był tym, czego najbardziej potrzebowałam po wielu miesiącach niekończącej się szarej jesienio-niewiadomoco-zimy. Był przede wszystkim pełen słońca – i samo to mogłoby już spokojnie wystarczyć, żeby uznać go za udany. Wiedziałam oczywiście, że słońce ma istotny wpływ na moje samopoczucie, ale chyba nie do końca zdawałam sobie sprawę z tego, jak bardzo jest ważne – do momentu, kiedy wysiadłam z metra w centrum Lizbony i stałam, gapiąc się na miasto oblane popołudniowym światłem. Wszystko miało takie ciepłe barwy!

sobota, 12 marca 2016

„Jak być glam” – pięknie wydana inspirująca książka mojej ulubionej vlogerki + KONKURS

Jestem osobą, która do działania potrzebuje motywacji i inspiracji – tak jak pewnie większość z was. Kiedy mi się chce, potrafię zrobić jednego dnia naprawdę dużo, jednak mam też takie chwile, kiedy najchętniej w ogóle nie wychodziłabym z łóżka i przespała całe tygodnie (marzę, żeby ta zima już się skończyła!!!). Jednym z moich źródeł inspiracji jest YouTube, a konkretnie kilka ulubionych vlogerek, oglądanych przeze mnie od lat. Szczególną sympatią darzę FleurDeForce, która swoją internetową karierę rozpoczęła ponad sześć lat temu, a dziś ma na koncie kilkaset opublikowanych filmów i prawie półtora miliona subskrybentów. Bardzo lubię oglądać jej vlogi, ponieważ sprawia wrażenie miłej, normalnej, twardo stąpającej po ziemi dziewczyny, która jednocześnie z uporem dąży do celu i osiąga kolejne sukcesy. W ubiegłym roku wydała swoją pierwszą książkę, która kilka tygodni temu ukazała się też w Polsce. Zostańcie do końca wpisu, bo mam do rozdania kilka egzemplarzy!

poniedziałek, 7 marca 2016

26 prostych czarnych sukienek z dobrym składem – propozycje z sieciówek

Moje życie stało się o wiele trudniejsze, kiedy zaczęłam zwracać uwagę na to, co właściwie kupuję. Przez wiele lat nie czytałam ani składów większości produktów spożywczych, ani – tym bardziej – składów ubrań. Na materiałach nie znałam się w ogóle, więc i tak same nazwy nic by mi nie powiedziały. Kiedy w końcu nadszedł czas i stałam się bardziej świadomą konsumentką, szybko okazało się, że robienie zakupów wcale nie sprawia mi już takiej frajdy, bo trzeba przekopać się przez sterty drogich rzeczy z marnego poliestru, żeby dorwać coś z przyjemniejszego dla ciała materiału. A wtedy i tak zwykle okazuje się, że to coś jest brzydkie albo za drogie. Zwykle jedno i drugie.

poniedziałek, 29 lutego 2016

Nowości essence wiosna/lato 2016 – zapowiedź i pierwsze swatche

Cosnova w tym roku pokazała, że wciąż potrafi jeszcze nas zaskoczyć. Firma będąca producentem kosmetyków marek CATRICE i essence jak zwykle wraz z początkiem nowego sezonu wymienia część asortymentu i muszę przyznać, że jestem zachwycona zapowiedziami. Już kilka tygodni temu opublikowałam na blogu wpis ze swatchami nowości CATRICE (KLIK), teraz przyszła pora na essence. Tutaj nowych, cieszących oko serii jest jeszcze więcej i jestem przekonana, że wiele z was znajdzie wśród nich przynajmniej kilka interesujących produktów.

poniedziałek, 15 lutego 2016

Najpopularniejsze polskie blogi kosmetyczne 2016

Już od kilku miesięcy tu i tam pojawiały się pytania, czy planuję nową edycję rankingu blogów kosmetycznych. Zapewniałam, że tak, jednak musiało minąć trochę czasu, zanim znalazłam kilka wolnych dni, żeby się tym zająć. Szalejąca wszędzie grypa w końcu dopadła i mnie, co poskutkowało wieloma godzinami spędzonymi w łóżku. Postanowiłam wykorzystać ten czas tak dobrze, jak się dało, i w ten właśnie sposób w końcu ogarnęłam kolejną, ósmą już edycję popularnego rankingu blogów kosmetycznych. Zapraszam!
ZASADY: W dobrze znanym już wszystkim rankingu pod uwagę wzięłam blogi z blogspotu. W nowej, dodatkowej wersji pojawiły się wszystkie blogi, których autorzy udostępnili mi swoje statystyki. Uwaga – nie jest to w żadnej mierze ranking najlepszych blogów, pamiętajcie o tym! Ot, tylko taka statystyczna ciekawostka, ułatwiająca odkrywanie inspirujących miejsc w sieci i pomagająca osobom szukającym blogerów do współpracy.

Na liście znalazły się blogi, na których w styczniu 2016 pojawił się merytoryczny wpis kosmetyczny, od listopada 2015 do stycznia 2016 na blogu pojawiło się minimum 10 postów i przynajmniej trzy z nich dotyczą urody lub kosmetyków.

Tym razem pozostawiam listę otwartą – skontaktowałam się z dużą grupą blogerów, jednak z oczywistych przyczyn nie udało mi się dotrzeć z wiadomością do każdego. Jeśli więc prowadzisz bloga, który spełnia wszystkie powyższe warunki i ma podpięte Google Analytics pokazujące, że w okresie od 1 listopada 2015 do 31 stycznia 2016 odwiedziło go ponad 15 tys. unikalnych użytkowników, napisz do mnie maila. Granicę 40 tys. UU ustaliłam, dzieląc blogi mniej więcej na pół, dlatego jeśli przy dopisywaniu kolejnych adresów jedna grupa będzie widocznie rosnąć, a druga maleć, zastrzegam sobie prawo do zmiany zarówno tej liczby, jak i progu wejściowego.

Chciałabym jeszcze dodać, że zawsze zastanawiam się, czy wymyślone przeze mnie kryteria są dobre. Najpierw je ustalam, dopiero potem zaczynam całą zabawę z cyferkami i obserwuję, jak niektóre z moich ulubionych blogów wypadają z listy... Proszę, dajcie mi znać, czy coś powinnam zmienić następnym razem.

No to zaczynamy – tym razem trochę inaczej, bo od nowego, bonusowego zestawienia!

blogi mające powyżej 40 tys. UU (od listopada 2015 do stycznia 2016) – alfabetycznie

blogi mające 15–40 tys. UU (od listopada 2015 do stycznia 2016) – alfabetycznie

A teraz czas na tradycyjne już zestawienie stworzone na podstawie liczby obserwatorów.
(alfabetycznie)
1001pasji
(alfabetycznie)
aneczka84
ankowata

(alfabetycznie)
4premiere


Przy okazji zapraszam do śledzenia mnie w mediach społecznościowych:
na snapchacie

oraz na facebooku i bloglovin

Wnioski? Bardzo, bardzo, bardzo dużo blogów kosmetycznych zostało w ostatnich miesiącach porzuconych i/lub usuniętych. Kilka lat temu wszyscy zakładali blogi, teraz tych nowych jest zdecydowanie mniej, ale przez to mają chyba większą szansę się wybić. Podczas zbierania danych odkryłam kilka nieznanych mi wcześniej perełek – mam nadzieję, że wy też po przejrzeniu całej listy dodaliście kilka nowych blogów do obserwowanych!

poniedziałek, 8 lutego 2016

Gdzie najlepiej sprzedawać przeczytane książki

Od kilkunastu miesięcy systematycznie oczyszczam swoją przestrzeń życiową i pozbywam się kolejnych nieużywanych rzeczy. Wywalenie sterty starych ubrań, oddanie nadwyżki naczyń i sprezentowanie nieużywanej już elektroniki przyszło mi całkiem łatwo. Najdłużej odwlekałam zmierzenie się z zawartością biblioteczki. Tak, książki to dla mnie wyjątkowe przedmioty i najchętniej zatrzymałabym je wszystkie na zawsze, choćby po to, żeby móc na nie patrzeć. Styczeń 2016 był jednak tym miesiącem, w którym postanowiłam zacząć minimalizować również swoje zbiory książkowe. Na pierwszy rzut wybrałam do sprzedaży 27 tytułów. Jak mi poszło?

Udało mi się sprzedać 23 z nich za łączną kwotę 551,50 zł. 

Czy nadal uważasz, że najlepsze miejsce dla wszystkich przeczytanych przez ciebie książek jest na twojej półce?