wtorek, 1 maja 2012

A ile Ty potrzebujesz produktów do zrobienia pełnego makijażu? (+ efekt końcowy)

Bo ja właśnie tyle :)

Dużo? Mało? Według mnie w normie jeśli chodzi o makijaż wyjściowy. Na co dzień by mi się zwyczajnie nie chciało w to wszystko bawić, ale raz na jakiś czas - jak najbardziej!

Postanowiłam zrobić kilka zdjęć, mimo, że zazwyczaj nie pokazuję makijaży. Może tym razem jednak kogoś do czegoś zainspiruję. Nie umiem robić dobrych zdjęć siebie, więc wybaczcie ich jakość. Nie jestem mistrzem malowania ani nie planuję zostać wizażystką, ot taka tam twórczość na własny użytek :)




Zjedzone kolory, bla bla bla, wiadomo. Makijaż oczu jest trochę ciemniejszy i bardziej wyrazisty, a usta jeszcze mocniej różowe ;)

A do tego wszystkiego potrzebowałam... 

Od lewej:
Sephora 19 - do nałożenia cienia na dolną powiekę
Sephora 9 - do rozcierania cieni tam, gdzie nałożone zostały zbyt mocno
Rossmann For Your Beauty eyeshadow brush - do nałożenia cienia na całą powiekę
Sephora 18 - do ogólnego rozcierania
Sephora 14 - do brwi
QVS Vue Petit eyeshadow brush - do nałożenia cienia rozświetlającego w kącikach oczu i pod łuk brwiowy
Ecotools concealer brush - do nałożenia korektora pod oczy
Inglot 10S - do nałożenia cienia w załamanie powieki
Manhattan eyeliner brush - do nałożenia eyelinera na górną powiekę
Ecotools eyeliner brush - do nałożenia eyelinera na dolną powiekę
Inglot grzebyk do rzęs
Sephora 45 - do podkładu
Rossmann For Your Beauty blush brush - do różu
Sephora 44 - do rozcierania bronzera
Sephora 17 - do nałożenia bronzera
Sephora 43 - do wklepania pudru matującego

W kolejności użycia:
Urban Decay Eyeshadow Primer Potion - najlepsza baza pod cienie na świecie
Essence Marble Mania eyeshadow 03 swirl it, baby! - na mokro na ruchomą powiekę
H&M eyeshadow palette C'est Chic - najciemniejszy w załamanie powieki
H&M fiolet z bardzo starej paletki, jeden z moich ulubionych cieni wszech czasów - na ruchomą powiekę do połowy
Essence Black&White duo eye pencil - białą stroną w wewnętrznym kąciku
H&M eyeshadow palette C'est Chic - najjaśniejszy w wewnętrznym kąciku i pod łukiem brwiowym
Essence gel eyeliner 01 midnight in paris - kreska na górnej powiece
Essence gel eyeliner 05 miami's ink - kreska na dolnej powiece
Essence Marble Mania eyeshadow 03 swirl it, baby! - na mokro na dolną linię rzęs
H&M zalotka
L'Oreal Double Extend mascara
Essence I Love Extreme volume mascara - świetna, ale skleja już rzęsy i zostawia grudki, więc leci do kosza


W kolejności użycia:
Essence eyebrow stylist set - ciemniejszy cień na brwi
My Secret lash&brow repair - do utrwalenia brwi
Inglot korektor w kremie LW 100 - na przebarwienia
Rimmel Match Perfection cream gel foundation 100 Ivory
Bell Multi Mineral anti-age concealer - pod oczy i na przebarwienia
Clinique True Bronze pressed powder bronzer 02 Sunkissed
Essence All Over Highlighter 01 illuminate!
The Body Shop Vitamin E face mist - do nakładania cieni na mokro, czasem też spryskuję twarz by odświeżyć makijaż

Na paznokcie planuję nałożyć najostrzejszy róż jaki znam, czyli Essence Nail Colour3 02 shopping trip in soho.

Uff... malowanie się to jednak ciężka sprawa ;) Ciekawa jestem ile wy tego na siebie nakładacie, kiedy macie jakieś ważniejsze wyjście. Zdjęcia mile widziane!

Zapraszam także do wpisu Mój codzienny makijaż.

Em



52 komentarze

  1. ja zarówno na ważne jak i mniej ważne wyjście nakładam tyle samo.
    niestety sporo tego jest :)))))
    mam tylko mniej pędzelków od Ciebie i nie używam niczego do brwi, muszę się za nie wziąć porządnie :))
    ciężkie te życie kobiety.... :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. O mamo, ile pędzli. Moja cała kolekcja nie liczy sobie aż tak słusznej liczby :).
    Oko naprawdę udane. Podoba mi się liner Essence na dolnej powiece :)

    OdpowiedzUsuń
  3. rany ja to jak się malowałam na bal połowinkowy ostatnio, to zajęło mi to godzinę, a efekt końcowy i tak nie był jakiś cudowny. ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne połączenie kolorystyczne :) Ja nawet nie liczę, ale Twój post zachęcił mnie do zrobienia takiego eksperymentu. Pewnie w niedalej przyszłości opublikuję na blogu :) Ten fiolet z bardzo starej paletki H&M to cześć palety która składała się z 8 cieni i 2 rozświetlaczy, taka prostokątna? Bo jeśli tak to ja też ją mam i fiolet uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie jest znaczna połowa mniej z racji tego, że mój makijaż oka kończy się na użyciu zalotki + tuszu do rzęs aha i biała kredka na linie wodną - właśnie nie używasz żadnej kredki na linie wodną ?

    OdpowiedzUsuń
  6. @Mary, tak, to właśnie ta paleta!! Uwielbiałam ją, do teraz używam dwóch fioletów, najjaśniejszego cienia i czasem rozświetlaczy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. @Rehab, niestety ze względu na to, że noszę soczewki, kreska znika mi z linii wodnej w mgnieniu oka i zostają nieestetyczne resztki na środku, znacznie lepiej wygląda to więc kiedy nie użyję niczego. Szkoda, lubię siebie z czarną kreską w tym miejscu.

    OdpowiedzUsuń
  8. no tak : soczewki to całkowicie zmienia postać rzeczy jeżeli chodzi o linie wodną :D

    OdpowiedzUsuń
  9. tak patrzę na ten grubaśny pędzel z Sephory on wygląda mniej więcej jak ten grubaśny z Eco Tools :D

    OdpowiedzUsuń
  10. @Rehab, różnica w szybkości znikania kredki z linii wodnej jest niestety bardzo widoczna.

    OdpowiedzUsuń
  11. Strasznie dużo tego, ja potrzebuje kremu matującego, podkładu, trochę pudru sypkiego, różu, błyszczyka, tuszu i czasami eyelinera albo jakiegoś cienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi w najbardziej minimalistycznej wersji makijażu wystarczy podkład, puder i tusz do rzęs ;d

    OdpowiedzUsuń
  13. sporo tego, a najbardziej zaskoczyła mnie ilość pędzli :D

    OdpowiedzUsuń
  14. łał myślałam że to na co dzień
    naprawdę sporo pędzli
    ale naprawdę świetny sposób na TAG :)

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie wychodzi podobnie jeśli chodzi o kosmetyki, bo co do pędzli to ja nawet tylu nie posiadam ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo dużo :D Ja też nie mam aż tylu pędzli :< Ale bardzo ładnie Ci to wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ale duzo tego.... mi 1/4 z tego starcza;)

    OdpowiedzUsuń
  18. wooow :) Em, jakbym miała kazdego pędzla użyć to 3 h wyciete z zycia :P

    OdpowiedzUsuń
  19. na początku myślę, że całkiem dużo tego, ale tutaj baza, tam korektor, cienie i się zbieeeera.

    Może jeszcze kiedyś pokażesz ile produktów używasz do codziennego makijażu?:)

    OdpowiedzUsuń
  20. a mogłabyś mi jeszcze powiedzieć czy ten puder fix&matt ma w składzie talk?

    OdpowiedzUsuń
  21. @Alena, chyba wkrótce pokażę, bo wydaje mi się, że nie wszyscy dokładnie przeczytali ten wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  22. @Alena, nie ma talku w składzie.

    OdpowiedzUsuń
  23. No, ja podobną ilość produktów potrzebuję do umalowania się ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. W taką pogodę jak dziś, tj. blisko 30stopni potrzebuję: zalotki, tuszu i czarnej kredki (do dolnej powieki oczywiście).
    A jak jest zimniej to nie wiele więcej...

    OdpowiedzUsuń
  25. Strasznie chciałabym zobaczyć Twój makijaż w całości a nie tylko takie wycinki :)

    OdpowiedzUsuń
  26. @Design your life, jeśli znajdziesz sposób na przedstawienie całego makijażu bez pokazywania twarzy, daj znać! ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Em, a tak z ciekawości: ile czasu spędziłaś przed lustrem?

    OdpowiedzUsuń
  28. ja tyle nie potrzebuję :)

    OdpowiedzUsuń
  29. @zoila, ciężko mi ocenić, bo cały czas coś zmieniałam i eksperymentowałam. Zakładam, że z przygotowanymi produktami i jasną koncepcją nie zajmie mi to więcej niż pół godziny :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Duużo tego :D
    Makijaż fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  31. jak na wyscie ok ale pedzli i tak mega duzo

    OdpowiedzUsuń
  32. Dlaczego od razu amatorszczyzna? wg mnie oczko bardzo ladnie sie prezentuje + do tego cudne usta:) Jestem na TAK.
    Fajny pomysl na podsumowanie tego typu, az musze z ciekawosci zrobic przeglad ile czego uzywam podczas robienia makijazu. Zgapie formule;)

    OdpowiedzUsuń
  33. tyle pedzli do makijazu? masakra... faktycznie amatorszczyzna, ja tez nie mam zamiaru zostac wizazystka, ale zdecydowanie lepiej mi wychodzi,a i mniej pedzli potrzebuje. btw, tak myslalam, ze nie umiesz sie malowac-wnioskowalam to po kazdym swatchu eyelinera na Twoich powiekach w poprzednich postach. tragiczna kreska :/ tylko zastanawia mnie na co Ci tyle kosmetykow kolorowych?? kazda limitka i Ty cos kupujesz, po co skoro ich nie zuzyjesz? jak np te wszystkie rozswietlacze z essence?? nie mam zamiaru wlazic Ci do portfela tylko mnie to zastanawia czy jest sens kupowac hurtowe ilosci kosmetykow a potem wyrzucac je do kosza.... to moze chociaz jakies rozdania zrob, bo zaloze sie ze niektore rzeczy sa tylko raz 'mazniete'.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  35. U mnie dzieje sie to samo tylko pedzli mniej:) tzn mam spora zbieranine,ale przy makijazu szlag mnie trafia jak sie mecze,zeby znalezc co potrzebuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. makijaż piękny :D
    ja potrzebuję zdecydowanie mniej kosmetyków :D może dlatego, że nigdy nie nakładam cieni, bo najzwyczajniej w świecie nie umiem ;)

    pozdrawiam! :D

    OdpowiedzUsuń
  37. hehe to chyba nawet ja mimo ze jestem wizazystką potrzebuję mniej;p

    OdpowiedzUsuń
  38. ja też potrzebuje pare produktów

    OdpowiedzUsuń
  39. No sporo tego - ja potrzebuję mniej.

    OdpowiedzUsuń
  40. oj ja do wyjsciowego makijazu uzywam chyba 1/3 tego. :P

    OdpowiedzUsuń
  41. Makijaz przepiekny :) wykonalas go idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  42. jestem ciekawa ile zajmuje Ci czasu taki codzienny makijaż? :)

    OdpowiedzUsuń
  43. @sauria80, możesz się domyślić czytając najnowszy wpis o moim codziennym makijażu ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Sama nie mam aż tylu pędzli:) Makijaż ładny.

    OdpowiedzUsuń
  45. świetny makijaż oka, bardzo mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  46. Oczko bardzo mi się podoba :) Ilość pędzli i kosmetyków mnie przeraziła w stosunku do efektu, ale każdy się maluje tak jak mu wygodnie :)

    Z chęcią obejrzałabym więcej Twoich propozycji :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Bardzo chętnie je czytam i odpowiadam na każde pytanie! Proszę, nie spamuj jednak - nie zapraszaj do siebie i nie podawaj linka do swojego bloga. Znajdę go w Twoim profilu! Dziękuję.