czwartek, 3 maja 2012

Nie polecam: Under Twenty, Wow! Energy, 3w1 tonik micelarny

3w1! Demakijaż, oczyszczanie, tonizowanie! Tonizuje i zwęża pory! Jest odpowiedni do demakijażu twarzy i oczu! Odświeża i nadaje skórze promienny wygląd! Niestety, nazbierało się tu zbyt wiele obietnic i produkt zwyczajnie sobie nie poradził. Ba, ta recenzja byłaby negatywna nawet jeśli byłby to tylko tonik lub tylko produkt do demakijażu. Niestety.

Ma 200 ml, został wyprodukowany w Polsce, jest ważny 9 miesięcy od otwarcia i w cenie regularnej kosztuje 10-13 zł.

Zazwyczaj staram się nie kupować żadnych kosmetyków przed zapoznaniem się z ich recenzjami w internecie. Pewnego dnia zobaczyłam jednak w Rossmannie tonik micelarny Under Twenty w CND za niewiele ponad 5 zł, a ponieważ lubię testować różne płyny micelarne, zrobiłam wyjątek i od razu poszłam z nim do kasy. Jak wiele innych negatywnych recenzji, ta także będzie krótka. Dawno nic nie podrażniło mnie tak bardzo jak to coś. Kiedy pierwszy raz przytknęłam do oka zwilżony płynem wacik, myślałam, że micel zaraz wypali mi skórę. Nie polecam próbować na sobie, zwłaszcza, że ze zwykłym tuszem do rzęs i tak nie radzi sobie zbyt dobrze! Co gorsza, produkt ten podrażnia także skórę twarzy, choć oczywiście już w mniejszym stopniu. Nawet nie próbowałam stosować go jako tonik po oczyszczaniu żelem i wodą, ponieważ moja cera i tak jest wtedy przesuszona, więc nie chciałam dodatkowo jej szkodzić. 


Postaram się zużyć kosmetyk do końca stosując go jako pierwszy krok w procesie demakijażu twarzy (nie oczu!), jednak z pewnością do niego nie wrócę. Nie polecam, zwłaszcza jeśli macie choć minimalną skłonność do podrażnień.

Em

23 komentarze

  1. Nie mam smoczej skóry, więc podziękuję temu... czemuś. Nie znoszę kosmetyków, które podrażniają.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej,to nie dla mnie produkt.

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam żel do mycia twarzy i był okropnym bublem

    OdpowiedzUsuń
  4. Mojemu bratu po stosowaniu kosmetyków under20 wyskoczyły nie krosty, a syfy na pół twarzy, bleee

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze ze o nim wspomniałas, bo miałam zamiar go kupić :/

    OdpowiedzUsuń
  6. dzięki za recenzje, przyda się

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś nie jestem przekonana do kosmetyków Under20.. Wyjątkiem jest maseczka-peeling. Ją mogę polecić, bo mnie nie podrażniła :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam go i już myślałam, że tylko ja mam tak chorobliwie skłonną do podrażnień skórę - jak przytknę go do powieki, to oko mnie pali tak, jakby ktoś w nie na siłę wsadzał rozżarzone żelazo, MASAKRA. Do tego tak naprawdę wcale nie pachnie, tylko śmierdzi i nie nawilża.

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam krem z tej serii, który podobno miał być brązujący... Podobno, bo niestety tego nie robił. Tym kosmetykom mówię stanowcze "NIE".

    OdpowiedzUsuń
  10. Tonik nie dla mnie, zreszta i tak jestem wierna tylko i jedynie Oeparol'owi i póki co nie zamienię go na żaden inny :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja odkąd zmasakrowałam sobie cerę w gimanzjum kosmetyki u20 omijam szerokim łukiem...

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrze wiedzieć,że to tak podrażnia, bo mam wrażliwą skórę. nie kupię na pewno

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie używam Under 20 - nie pasują mi :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Też już mam małą listę kosmetyków, które mi podobne niespodzianki zaserwowały :/

    OdpowiedzUsuń
  15. to ja chyba trafiłam na jakiś oryginalny egzemplarz, bo mam skórę suchą, alergiczną i w dodatku naczynkową a nie podrażnił mnie ani trochę ;o

    OdpowiedzUsuń
  16. @Migotka, dobrze dla Ciebie :) Została mi już reszta, z trudem wymęczam do końca.

    OdpowiedzUsuń
  17. jak ktoś ma wrażliwą skórę to nie dziwne że po użyciu takiego kosmetyku skóra jest podrażniona.
    może warto spróbować Under Twenty PRO Hydra.

    OdpowiedzUsuń
  18. @Anonimowy, każdy płyn micelarny powinien być delikatny, a już zwłaszcza taki do "skóry wymagającej nawilżenia".

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Bardzo chętnie je czytam i odpowiadam na każde pytanie! Proszę, nie spamuj jednak - nie zapraszaj do siebie i nie podawaj linka do swojego bloga. Znajdę go w Twoim profilu! Dziękuję.