piątek, 29 czerwca 2012

Polecam: Isana Body Creme Sheabutter & Kakao (lody czekoladowo-śmietankowe!)

Mmm... ten zapach! Jeśli lubicie jadalnie pachnące kosmetyki, musicie wypróbować ten krem! Ale zacznijmy od początku...

Krem do ciała zawierający masło shea i kakao to nowość, można go kupić w Rossmannie od zaledwie kilku tygodni. Nie trzeba się jednak spieszyć, ponieważ nie jest to edycja limitowana jak w przypadku masła do ciała orzech włoski i mleko. Cena jest jednak równie przystępna - 9,99 zł za 500 ml.

Pierwszy plus produkt otrzymuje za folię ochronną, dzięki której mamy pewność, że nikt wcześniej nie "przetestował" go sobie w sklepie. Cała reszta: konsystencja, zapach, wchłanianie, właściwości - wszystko jest takie, jakie być powinno. Jak wskazuje nazwa, nie jest to masło do ciała tylko krem, odpowiednio lekki, by nadawał się na lato, ale jednocześnie odpowiednio gęsty, by dobrze odżywiał skórę. No i zapach... najważniejszy element tego kosmetyku. Po odkręceniu pudełka mamy wrażenie, jakbyśmy właśnie dorwali się do czekoladowo-waniliowych lodów! Krem pachnie intensywnie (ale nie zbyt mocno), a zapach utrzymuje się na skórze (ale nie jest męczący). I nie jest to chemiczny, kakaowy smrodek, którego nie znoszę.

Dla miłośników słodko-jadalnych zapachów ten krem to pozycja obowiązkowa! Tylko pamiętajcie,  żeby nie dobierać się do opakowań już w sklepie. Nie jest to drogi kosmetyk, więc można zaryzykować zakup w ciemno. Sprawdźcie jednak, czy krem, który włożycie do koszyka nie był otwierany (u mnie połowa niestety była).

Lody czekoladowo-śmietankowe, om nom nom nom!

Em

41 komentarzy

  1. musi pięknie pachnieć! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Prawie poczułam ten zapach z monitora, na pewno się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. kocham i nienawidzę takich produktów ! kocham, bo pięknie pachną, a nienawidzę bo jak je wącham to momentalnie chce mi się czegoś słodkiego i robię się głodna xD

    OdpowiedzUsuń
  4. w lato jakoś nie przepadam za takimi jadalnymi zapachami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. miałam kupić masło kakaowe z Ziaji, ale chyba zdecyduję się na to z Isany :)

    OdpowiedzUsuń
  6. też się skusiłam na to masełko i muszę przyznać że pachnie obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. miałam okazję go powąchać, bo koleżanka kupiła dla siebie jedno opakowanie, i... przepadłam :) muszę go mieć.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam wersję oliwkową, jak mi się skończy to wypróbuje ten. Lubię jadalne zapachy:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Skład zupełnie przeciętny. Tak się wszyscy bronicie przed SLS i SLES a zachwycasz się kremem, który zawiera "siostrzyczkę" SLS czyli Sodium Cetearyl Sulfate. To dokładnie ta sama grupa związków tylko dłuższy łańcuch. Czyli anionowy (potencjalnie drażniący) spc zastosowany tu jako tani emulgator.

    OdpowiedzUsuń
  10. @BWD, nie wiem czemu tak uogólniasz. Ja nigdy nie byłam wielką przeciwniczką SLS/SLES i na pewno nigdzie nie napisałam, że unikam tych składników.

    OdpowiedzUsuń
  11. mm też go kupiłam i zapach jest po prostu obłędny:) świetnie nawilża, a zapach utrzymuje się na skórze jeszcze długo długo... mmmm

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mów, że ludzie otwierają tą folię aluminiową!! To już przesada :/
    Również mam ten krem i polecam :))

    OdpowiedzUsuń
  13. też mam - kupiłam od razu po wcześniejszym poście - i żel marakuja kokos też mam, czekam na mgiełkę i się wkurzam bo wciąż jej nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Za kilka lat, jak zuzyje wszystkie smarowidla do ciala, sprawie sobie wlasnie ten ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. isana,najgorszy syf jaki istnieje ,sorry,nie chcę urazić,ale to moje zdanie,szanuję twoje,bez urazy

    OdpowiedzUsuń
  16. Prawie wczoraj go kupiłam:D Jednak odłożyłam, bo myślałam, że nie będzie się dobrze wchłaniać... Następnym razem nie popełnię tego błędu:(

    OdpowiedzUsuń
  17. No nie! Przechodziłam dziś obok niego i dzielnie poszłam dalej. Stwiedziłam, że nie potrzebuję na chwilę obecną... Ale ja tak kocham pachnące kosmetyki! *,* Mam nadzieję, że to nie limitka i pod koniec wakacji jescze zdołam je upolować ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. trochę już o nim czytałam i mnie kusi, może w lipcu w końcu wpadnie do mojej szuflady :)

    OdpowiedzUsuń
  19. napewno ma piękny zapach *.*

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja myślałam, że to limitowana seria i kupiłam od razu dwa :) Zapach jak dla mnie mleczny, ale czuć nutkę kakao.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ooo skoro on tak pachnie to prędzej czy później trafi do mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  22. ojej, zapach musi być super! ale nie kupię na razie, bo mam tyyyle maseł do wykorzystania :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Pojawiło się ostatnio dużo nowości Isana i Alterra :( A mój portfel, a właściwie to co się w nim znajduje stanowczo się buntuje :P Co do masełka to miałam jedno, oliwa z oliwek - było cudne!

    OdpowiedzUsuń
  24. Na pewno się na niego skuszę, ale mam zapas. Na szczęście nie jest to edycja limitowana :))

    OdpowiedzUsuń
  25. Wczoraj go otworzyłam i w sumie podpisuję się pod Twoją recenzją :) Świetny produkt!

    OdpowiedzUsuń
  26. Oja, skoro tak pieknie pachnie, to na pewno w przyszłości się skuszę!:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Moja kuzynka go ma i faktycznie pachnie ślicznie, tak bardzo naturalnie i delikatnie, uwielbiam takie słodkie, jadalne zapachy w kosmetykach do pielęgnacji ciała ;) Po ten krem jadę w poniedziałek, bo cena tym bardziej zachęca a opakowanie jest wielkie ;)) Mam zamiar użyć również na włosy, zobaczymy jak się będzie sprawował ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Muszę go wypróbować jak wykończę wszystkie moje :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Przeklinam dzień, w którym zobaczyłam pierwszą entuzjastyczną recenzję tego masła-kupiłam ten produkt.
    Faktycznie, zapach jest obłędny-mnie kojarzy się w lodami włoskimi.
    Niestety, zostawia taki wstrętny film na skórze, którego nie mogę znieść.

    I przede mną 500 ml tego masła ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Kupię ze względu na zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ech kupiłam kusicielko :)) Chociaż nie potrzebuję :/ lol

    OdpowiedzUsuń
  32. ludzie są niemożliwi, wszędzie te paluchy wsadzą, ostatnio w Naturze kupiłam masełko Eveline, byłam z koleżanką miała ochotę powąchać, ustaliłyśmy że zapłacę i otworzę żeby powąchała jak się spodoba miała wziąć również dla siebie, ku mojemu zaskoczeniu po odkręceniu wieczka ujrzałam piękną dziurę w folii zrobioną paluchem! o co to to nie! zwróciłam to masło oddano mi pieniądze, do tej pory sprawdzałam tylko kolorówkę ale teraz zamierzam przy kasie otwierać również pielęgnację, oddam każdy macany kosmetyk :P

    OdpowiedzUsuń
  33. nie pozostaje nic innego jak tylko kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  34. kupiłam ten krem kilka dni temu i potwierdzam - jest obłędny! zapach, właściwości. skóra jest taka mięciutka :) no i ta wieeeeeelka pojemność za taką cenę. super produkt!

    OdpowiedzUsuń
  35. @ilovemybeautician, nie sposób się z Tobą nie zgodzić :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Bardzo chętnie je czytam i odpowiadam na każde pytanie! Proszę, nie spamuj jednak - nie zapraszaj do siebie i nie podawaj linka do swojego bloga. Znajdę go w Twoim profilu! Dziękuję.