piątek, 26 października 2012

Zakupy z Pragi (Balea, alverde, essence) + LUSH

Dziś rano wróciłam z Pragi i kiedy tylko odespałam noc spędzoną w pociągu, postanowiłam zrobić zdjęcia moim praskim kosmetycznym zdobyczom. Nie jest tego bardzo dużo, bo starałam się mimo wszystko ograniczać, jednak z zakupów jestem naprawdę zadowolona. 


Najwięcej czasu spędziłam oczywiście w drogeriach dm, mających w sprzedaży takie marki jak Balea czy alverde. Jeśli chodzi o tę część, wszystkie produkty poza pianką były na mojej liście, więc jak widać, nie pozwoliłam sobie na zbytnie szaleństwo.

Skusiłam się oczywiście na obłędnie pachnący ciasteczkowy żel pod prysznic. Nie wzięłam drugiej wersji, bo nie przepadam za zapachem migdałów. Może to i dobrze, żelowych zapasów i tak starczy mi co najmniej na kolejny rok. Truskawkowa pianka do mycia nie była planowana, ale kiedy zobaczyłam ją na półce, nie wahałam się ani chwili. Kilka lat temu dostałam od Eli K. (pozdrawiam :) ) waniliową wersję i bardzo odpowiadała mi taka forma produktu. Malinowy krem do rąk kupiłam oczywiście ze względu na opakowanie z pompką, kilkoro z was wspominało też o nim w komentarzach. Chusteczki do demakijażu miały z kolei bardzo dobre opinie w internecie i kosztowały grosze, na pewno przydadzą się na kolejne wyjazdy.

Krem przeciwzmarszczkowy Q10 postanowiłam kupić dla mamy, podobno jest naprawdę niezły. Na balsam po goleniu zwróciłam uwagę dzięki lajfstyle, która zachwycała się nim kilka miesięcy temu. Olejek alverde to z kolei hit w całym blogowym świecie, nikomu nie trzeba go chyba przedstawiać. Pięknie pachnie świeżo zerwanymi porzeczkami i mam nadzieję, że działanie będzie miał równie dobre.

Kręcąc się po drogerii zahaczyłam wzrokiem o szafę essence i oniemiałam. Przede mną stał nieruszony prawie stand z niedostępną w Polsce edycją limitowaną cherry blossom girl. Super! Sama nie miałam ochoty na nic szczególnego, postanowiłam jednak kupić kilka rzeczy na konkurs z okazji miliona wyświetleń, który pojawi się już wkrótce. Nagród będzie dużo więcej, jednak taki limitkowy zestaw z pewnością będzie miłym dodatkiem, prawda? :) Zdecydowałam się na róż, puder rozświetlający, kredkę do ust i dwa lakiery. Następnego dnia wróciłam po jeszcze jeden lakier dla siebie, ponieważ jego kolor bardzo spodobał mi się w świetle dziennym. To będzie taka moja paznokciowa pamiątka z Pragi :)

LUSH, ach, LUSH... Pachnący sklep owiany legendą. Sama do tej pory używałam tylko szamponów w kostce tej marki (pisałam o tym w poście o pielęgnacji moich włosów) i bardzo je polubiłam. Reszta produktów wygląda naprawdę bardzo, ale to bardzo zachęcająco. Wszystko jest jednak drogie, trochę zbyt drogie jak na produkty do kąpieli. Może kiedyś, kiedy będę miała już dużą wannę i piękną łazienkę, będzie mi łatwiej wydać tyle pieniędzy na takie cieszące zmysły kosmetyki. Przy następnej wizycie kupię na pewno kolejny szampon w kostce, ponieważ jego wydajność całkowicie wynagradza cenę.





Tym miłym lushowym akcentem zakończę zakupowy wpis. Ze swoich zdobyczy jestem bardzo zadowolona i mam nadzieję, że limitowka nagroda konkursowa też wam się podoba :)

Em

P.S. Koncert Serja Tankiana był fantastyczny!!!

P.S.2 Ktoś z was wybiera się na trwające obecnie w Krakowie Targi Książki? To mój ulubiony element każdej jesieni!

85 komentarzy

  1. Świetne zakupy, szczególnie te z Balea i Alverde :) A na konkurs czekam i zaciskam kciuki, żeby wygrać :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że nie dałaś się zwariować :). Rozsądne zakupy :).
    Ciekawa jestem jakie będą twoje odczucia odnośnie olejku z Alverde :)

    OdpowiedzUsuń
  3. aa nie wierzę !! jak to wszystko pysznie wygląda :((

    OdpowiedzUsuń
  4. Też lubię paznokciowe pamiątki z zagranicy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O ile się nie mylę, to kiedyś Jamapi zachwycała się ta truskawkowa pianka Balea :)

    OdpowiedzUsuń
  6. fajny pomysł z cherry blossom :)
    ja chce do Lush'a :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne zakupy, sama czekam na paczkę wymiankową, w której ma być m.in. ten krem do rąk i olejek porzeczkowy :)

    A pomysł na nagrodę świetny, brałabym :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj Targi Książki! Obawiam się jednak, że przepracuję cały weekend spędzę w pracy mając przy sobie książki z Rajskiej ;) Ale zapraszam w odwiedziny ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Emusiu jest mi niezmiernie miło otrzymać pozdrowienia i dowód pamięci na Twoim blogu:* Dziękuję bardzo! Waniliowa pianka.. kiedy to było!? Wtedy jeszcze nie byłam Elą K :D Ja wybieram się do Ostravy 2 listopada, więc też napadnę na DM i zrobię zapasy:) Pozdrawiam Cię serdecznie! Ela K :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Chciałabym kiedyś zahaczyć o dm (: Co do lush'a - podziwiam siłę woli, bo ja nie umiem z niego wyjść choćby bez jednego fanta :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Same wspaniałości:) Ale zdjęcia z Lush'a- mmmm...:)
    Czasami myślę, że dobrze, że nie ma żadnego w okolicy, bo doprowadziłoby mnie to do ruiny

    OdpowiedzUsuń
  12. mam ten malinowy krem do rak, bosko pachnie,nie :)?

    OdpowiedzUsuń
  13. super zakupy ;) zazdroszczę tych kosmetyków z Balea

    OdpowiedzUsuń
  14. Ahh, aż poczułam wirtualnie zapach sklepu Lusha :P

    OdpowiedzUsuń
  15. @Ela K :D Wiem, że wtedy jeszcze nie byłaś Elą K, sama o tym pomyślałam :) Ja pamiętam kiedy to było, mniej więcej cztery lata temu i to chyba nawet w październiku :)

    OdpowiedzUsuń
  16. @Μαγδαλενα, jak malinowa mamba :)

    OdpowiedzUsuń
  17. zazdroszczę, ja wybieram się do Pragi w ferie zimowe, ale nie wiem co z tego będzie - mam nadzieję, że zakupy ;P

    OdpowiedzUsuń
  18. A jakie ceny miały zakupy z dm?? pamiętasz może??

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetne zakupy ;D oczywiście balea i alverde wymiatają ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. @mixoflifetestuje, wszystko w przedziale 3-16 zł. Interesuje Cię coś konkretnego?

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetne zakupy. Zainteresowała mnie ta pianka do mycia.

    OdpowiedzUsuń
  22. Pianka Balea <3
    Mój bąbel tak ją polubił, że ja i mąż musieliśmy zaprzestać stosowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. zazdroszczę takich świetnych łupów :D i serdecznie gratuluję miliona wyświetleń !

    OdpowiedzUsuń
  24. lakier z LE Cherry trzymał się u mnie 11 dni!

    OdpowiedzUsuń
  25. I ten puder z essence podbija me serce niepraktycznym opakowaniem :D Kocham takie gadżety :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale zakupy,same dobra:-) zazdroszczę wyprawy do Pragi i takich łowów:) ps.szkoda,że nie jestem z Krakowa,bo bardzo bym chciała uczestniczyć w tych targach książki.

    OdpowiedzUsuń
  27. szkoda, że w ubiegłe wakacje nie byłam włosomaniaczką, nakupiłabym tych cudów!

    OdpowiedzUsuń
  28. na jakiś żel pod prysznic na pewno bym się skusiła :D

    OdpowiedzUsuń
  29. widzę, że zakupy się udały:) sklep LUSH wygląda smakowicie, widziałam, że już zimowe limitowanki się pojawiły:]

    OdpowiedzUsuń
  30. Niach, ja aktualnie czekam na moje czeskie wyproszone zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  31. ojej zwariuję z tą Baleą, ciekawi mnie ta firma

    OdpowiedzUsuń
  32. dzięki za przypomnienie mi, że uwielbiam tę piosenkę!

    OdpowiedzUsuń
  33. Balea ma świetne żele pod prysznic. Będziesz zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Udane zakupy :) Ja właśnie wykończyłam ten żel po prysznic z Balei, jest świetny, ale ten migdałowy jeszcze lepszy ;) Bardziej czuć w nim wiśnię i coś jakby marcepan, niż typowe migdały, pachnie jak jakieś domowe ciasto :D
    I muszę w końcu wypróbować szampon w kostce Lusha, boję się tylko, czy nie podrażni mi skóry głowy...

    OdpowiedzUsuń
  35. dm, ach dm - zazdroszczę i gratuluję nabytków, podoba mi się zwłaszcza pianka, lubię takie kosmetyki :) wyjazd na Targi zepsuła mi choroba, może za rok się w końcu uda... Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ciekawe te kosmetyki, aż zachciało mi się pojechać do Pragi, hmmm... :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Boże, ja chcę ten malinowy balsam z Balea :D I puder rozświetlający z Essence ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. moja siostra uwielbia Serja Tankiana. :P ah zazdroszczę zakupów. :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ta pianka do mycia twarzy jest kusząca! :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Wspaniałe zakupy! Jak ja żałuję, że będąc rok temu w Pradze nie napadłam na DM tylko na samego Lush.

    OdpowiedzUsuń
  41. świetne zakupy:) a napiszesz coś o wycieczce do Pragi? (jak zorganizowałaś przejazd/hotel itd?)

    OdpowiedzUsuń
  42. Im dłużej przeglądam blogi tym bardziej żałuję, że Balea i Alverde nie są dostępne w Polsce :(

    OdpowiedzUsuń
  43. Wspaniała wycieczka, też mi się taka marzy! Zakupy to oczywiście przyjemność nieodłączna. Zazdroszę, bo z tego co widzę naprawdę wspaniałe produkty nabyłaś. :)

    OdpowiedzUsuń
  44. omg, ale ci zazdroszczę tego koncertu :p

    OdpowiedzUsuń
  45. Też niedawno robiłam podobne zakupy w Pradze :) olej Alverde to już must have :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja też chcę ten puder z le blossom girl!

    Muszę pojechać do Ostravy w przyszłym tygodniu, zresztą pół roku w dm nie byłam, więc czas zrobić napad.

    OdpowiedzUsuń
  47. A sklepu lush nie zauważyłam, ale w Pradze od grudnia nie byłam, to może był niedawno całkiem otwarty.

    OdpowiedzUsuń
  48. @jamapi, to mam nadzieję, że spodoba mi się tak jak Twojemu bąblowi :)

    OdpowiedzUsuń
  49. @Pandora, dziękuję! Bardzo się cieszę z przekroczenia tej liczby :)

    OdpowiedzUsuń
  50. @Kolorowy Pieprz, u mnie raczej nie ma na to szans, ale zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
  51. @Agata, u mnie od wczoraj leci non stop!

    OdpowiedzUsuń
  52. @Beauty_Station, już kilka ich w życiu zużyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  53. fantastyczne zakupy! ale bym pobuszowała w takim DMie :D a i w Lushu dawno nie byłam :/ muszę się wygrać w końcu :D

    OdpowiedzUsuń
  54. @kosmetoholiczka, nie ma tu żadnej pianki do mycia twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. @Kamyczek, na pewno wkrótce napiszę. Udało mi się wszystko zorganizować naprawdę tanio :)

    OdpowiedzUsuń
  56. @Anonimowy, ja już sama sobie zaczynam go zazdrościć... Chętnie przeżyłabym to jeszcze raz :)

    OdpowiedzUsuń
  57. @Alena, LUSH jest w Pradze już od jakiegoś czasu. Byłam w nim chyba nawet dwa lata temu.

    OdpowiedzUsuń
  58. Oj te nowe limitkowe żele tak strasznie mnie kuszą! :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Ja to bym chyba z tego DMa nie wyszła :) Ty byłaś bardzo opanowana chyba, bo nie szalałaś i kupiłaś to, co było na liście :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Fajne te Praskie zakupy. Olejek Alverde i kremik do rąk malinowy posiadam i jestem bardzo z tych produktów zadowolona. Kusi ten żel pod prysznic i ta truskawkowa pianka. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  61. Zabraniam tak wodzić nas na pokuszenie :) Ślinka mi cieknie ahhh!
    Ta limitka essence <3

    OdpowiedzUsuń
  62. Tylko pozazdrościć :) Zyję nadzieją, że ta limitowanka essence w jakiś sposób będzie dla mnie dostępna ;D

    OdpowiedzUsuń
  63. Nowa limitka Essence... *.* ostatnio stałam się maniaczką limitek :P

    OdpowiedzUsuń
  64. Żałuj że nie widziałaś mojej miny kiedy zobaczyłam pierwsze zdjęcie z wnętrza sklepu. hehe
    zatkało mnie :P
    ile tam jest cudownych rzeczy!!!
    Z malinowej Balea mam szampon do włosów i mydło do rąk, uwielbiam kosmetyki o tym zapachu

    OdpowiedzUsuń
  65. przemyślane zakupy - dużo smakołyków :) a ciężko o rozsądek, gdy trafiamy do sklepu, gdzie wszystko znamy z widzenia, a nigdy nie mogłyśmy wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Wspaniałe zdobycze! zawsze w takich momentach jak ten zastanawiam się czemu nasz rynek jest tak ubogi w porownaniu z innymi krajami..

    OdpowiedzUsuń
  67. Osłupiałam! Kocham Tankiana od lat! Jego twórczość jest naprawdę niesamowita ;-)

    OdpowiedzUsuń
  68. Tak często jestem w Pradze, a nie zauważyłam nigdy drogerii dm :) następnym razem koniecznie odwiedzam!

    OdpowiedzUsuń
  69. Bardzo ale to bardzo, zazdroszczę Ci koncertu Serja :((

    OdpowiedzUsuń
  70. No to teraz będę z niecierpliwością czekać na konkurs :) Marzy mi się róż z tej limitki Essence :)

    OdpowiedzUsuń
  71. Mam ten krem do rak i jest fantastyczny! I ten zapach... mamba malinowa :) uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  72. Zazdroszczę porzeczkowego olejku i malinowego kremu do rąk. Muszę pachnieć obłędnie...

    OdpowiedzUsuń
  73. Super zakupy. Pianka jest bardzo interesujaca. Ciekawa jak sie sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  74. no to czekamy na recenzje i konkurs! :)

    OdpowiedzUsuń
  75. Mam nadzieję, że kosmetyki będą dobrze Ci służyć, a ja bardzo żałuję, że tak daleko mam do Pragi.

    OdpowiedzUsuń
  76. ja też miałam okazję w końcu podotykać kosmetyków balea i alverde :) kilka przygarnęłam i jestem ich bardzo ciekawa. ciasteczkowy żel różnież mam :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Bardzo chętnie je czytam i odpowiadam na każde pytanie! Proszę, nie spamuj jednak - nie zapraszaj do siebie i nie podawaj linka do swojego bloga. Znajdę go w Twoim profilu! Dziękuję.