wtorek, 6 listopada 2012

(swatche) essence breaking dawn LE

Z pewnością wiecie, że w tym miesiącu do kin wchodzi najbardziej oczekiwany film roku, czyli ostatnia część Zmierzchu.* Na popularności sagi chce skorzystać wiele firm, m.in. essence, które właśnie wypuściło czwartą już edycję limitowaną inspirowaną wampirami. Muszę przyznać, że ta ubiegłoroczna (vampire's love) była naprawdę udana. Tym razem nazwa jest po prostu tytułem filmu - breaking dawn. Zdjęcia całej kolekcji możecie zobaczyć TU.





róż





Ma 5,5g, został wyprodukowany w Polsce, jest ważny 24 miesiące od otwarcia i kosztuje 11,99 zł.






Przyznam, że do tego produktu podchodziłam z dystansem, bo i na co mi róż w takim odcieniu. Okazało się jednak, że w rzeczywistości kolor jest bardziej koralowy niż czerwony, zwłaszcza po nałożeniu na policzki. Wygląda na twarzy zadziwiająco dobrze. Jest znakomicie napigmentowany, ale nie do tego stopnia, żeby trudno było z nim pracować. Kosmetyk jak najbardziej godny polecenia.

pigment




Ma 2g, został wyprodukowany w Polsce, jest ważny 36 miesięcy od otwarcia i kosztuje 10,99 zł.





Na wszystkich znalezionych przeze mnie w internecie swatchach, pigmenty z tej kolekcji wyglądały beznadziejnie, z pewnością nie sprawiały tak dobrego wrażenia, jak te ze stałej oferty. O dziwo odcień 02 alice had a vision - again niezmiernie mnie zaskoczył. Pigmentacja jest bardzo dobra, na swatchach śliwkowy odcień z bardzo małymi, holograficznymi drobinkami wygląda zachęcająco. Niestety na oku kolor zmienia się w szaro-bury, a produkt bez bazy jest bardzo nietrwały. Mam zamiar w przyszłości wypróbować nakładanie go na cienie w kremie, być może w ten sposób uzyskam lepszy efekt.

lakier do paznokci

Ma 10 ml, został wyprodukowany w Luksemburgu i kosztuje 8,99 zł.


Przede wszystkim jestem bardzo niemile zaskoczona tym, że lakiery w taki krótkim czasie zdrożały aż o 2 zł (!). Jeszcze rok temu kosztowały 6,99 zł, dlatego cieszę się, że te z breaking dawn nie są tak interesujące jak te z vampire's love. Odcień 04 edward's love to czerń z dużymi, srebrnymi drobinami, odcień dość jednowymiarowy. Coś podobnego było w kolekcji moonlight, jednak tam był to raczej typowy, dużo mniejszy brokat. Pędzelek jest szeroki, ale niezbyt wygodny. Formuła przeciętna, do uzyskania całkowitego krycia konieczne są dwie warstwy. Lakier dość szybko wysycha.

Z trzech przedstawionych przeze mnie produktów z pewnością najlepiej wypada róż, który na twarzy wygląda bardzo dobrze i myślę, że będzie pasował do wielu karnacji. Pigment jest ciekawy, choć trzeba mieć jednak czas, żeby się nim bawić. Nie jest to na pewno produkt do codziennego makijażu. Lakier polecałabym tylko tym, którzy szukają właśnie takiego odcienia, mnie brakuje w nim "tego czegoś". Zgadzacie się? Co w ogóle myślicie o tej edycji? Muszę przyznać, że mnie mimo wszystko trochę rozczarowała.

Em

P.S. Produkty zostały mi przekazane do pokazania na blogu.

* żart

Jeśli macie ochotę wygrać produkty z niedostępnej w Polsce edycji essence cherry blossom girl, zapraszam do wzięcia udziału w KONKURSIE.


59 komentarzy

  1. Róż na pewno nie dla mnie, odcień trochę ciemny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten pigment bardzo ładnie się mieni na fioletowo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A wiadomo już kiedy dokładnie będzie dostępna? I gdzie? :D

    OdpowiedzUsuń
  4. rewelacyjny ten pigmiak! a i róż wydaje się być bardzo twarzowy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi się ta kolekcja kompletnie nie spodobała, a do tego dzień po tym jak wrzucili ją w dm to na drugi prawie nic nie zostało :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten film to dla mnie żenada :D Kurde, myślałam już, że jest już limitka :D Ale bardziej mnie kusi ta z Catrice :))

    OdpowiedzUsuń
  7. @Juli, już jest dostępna w Naturach.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pigment wygląda super, ale jeśli na powiece jest szaro-bury, to ja podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czekam ani na film, ani na tę limitkę

    OdpowiedzUsuń
  10. Szczerze mówiąc, nawet mnie do tej limitki nie ciągnie, ale chyba to dobrze dla portfela;)

    OdpowiedzUsuń
  11. O a mi się jedynie pigmenty podobały, ale jak piszesz, że nie warto, to się powstrzymam. Róż w nie moim kolorze :)

    OdpowiedzUsuń
  12. @narja, są testery do pigmentów, więc możesz je wypróbować w sklepie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja jutro zamierzam pokazać na blogu, co kupiłam z tej limitki ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Film zdecydowanie nie jest w moim guście, ale kiedy dziś po wejściu do Natury zobaczyłam pełniusieńki stand z wampirzą kolekcją od razu się na niego rzuciłam!
    W moim koszyku wylądował:
    - róż (całkowicie się zgadzam z Twoją opinią. Podchodziłam do niego odrobinę sceptycznie, ale na buzi mnie oczarował!)
    - lakier 01 Jacob's protection (kolor jest przepiękny. Zdecydowanie najlepszy z tej limitki!)
    - Liner 02 Jacob's protection (jeszcze go nie miałam na powiece, ale na dłoni wygląda bardzo ładnie)
    - Pigment 01 Jacob's protection (świetna pigmentacja i zniewalający granatowy kolor!)
    Nie wiem co mnie tak wzięło na tego Jacoba...

    OdpowiedzUsuń
  16. widziałąm je dziś ale stwerdziła że nic nie jeste takie w moim stylu ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. @Fluttershy, rzeczywiście team Jacob jak nic :D

    OdpowiedzUsuń
  18. muszę przyznać...że podoba mi się wszystko, chociaż sama nie wiem, czy zatrzymała bym się przy tym stoisku :p

    OdpowiedzUsuń
  19. @Lusterko Em, może wilkołaka mam we krwi? :P
    Ale poważnie, jeśli masz jeszcze zamiar przyjrzeć się tej serii w drogerii polecam lakier Jacoba. Moim skromnym zdaniem jest to najładniejszy lakier z limitek w tym roku! A Em się nie myli ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. uhuuuu :( u mnie w mieście wczoraj jeszcze nie było tej limitki, już mi głupio chodzić codziennie do Natyry O_O Babki dziwnie się patrzą... Cóż, ja jestem bardzo napalona na ten róż i rozświetlacz, ciekawe czy się załapię....

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja kupiłam rozświetlacz i dwa pozostałe lakiery, pokażę je dopiero jutro, bo dziś jeż ciemno :(
    Chyba wrócę po ten róż, bo na Twoich swatchach wygląda zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  22. @Fluttershy, chyba już odpuszczę sobie tę limitkę. Nie powoduje przyspieszonego bicia serca, a to o czymś świadczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. @bumtarabum, w limitce są cztery lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
  24. @Lusterko Em, Coś w tym braku przyspieszonego bicia serca jest. Ja się zachwyciłam tym lakierem, ale ogólnie ubiegłoroczna limitka VampireLove była lepsza.

    OdpowiedzUsuń
  25. Już zacieram rączki i nóżki na ten film :) Z koleżanką chcemy iść na maraton, oczywiście jeżeli takowy będzie :) A z limitki podoba mi się rozświetlacz i jasny pigment :)

    OdpowiedzUsuń
  26. @Kącik Madzi, w Krakowie na pewno jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Róż wygląda całkiem nieźle. W drogeryjnym świetle odstraszył mnie jego kolor w opakowaniu - cegła jak bum cyk cyk :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mnie też jakoś nie zachwyciła ta kolekcja

    OdpowiedzUsuń
  29. w sumie nic mi się nie podoba...ale pewnie coś kupię;) róż wygląda faktycznie ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ta limitowanka w ogóle mi się nie podoba i bardzo się z tego powodu cieszę :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nic chyba dla siebie nie znajdę :(

    Róż to niestety nie mój kolor.

    OdpowiedzUsuń
  32. Cudowne są lakiery do paznokci 01 Jacob's protection oraz 03 a piece of forever :) Planuję jeszcze kupić czerwony błyszczyk do ust i chyba zastanowię się nad różem. Świetny kolor, jestem ciekawa jak będzie się prezentował na mojej potwornie bladej cerze.

    OdpowiedzUsuń
  33. ja po zdjęciach promocyjnych byłam przekonana, że do mojego koszyka trafią wszystkie lakiery. a po obadaniu limitki w drogerii skusiłam się na jeden i to bardziej z chęci przekonania się do kolekcji, niż z zachwytu nad kolorem. poprzednie wampiryczne edycje były lepsze. no i ta cena! coraz mniej mi się podoba... jakość nie rośnie, a cena idzie szybko w górę.

    OdpowiedzUsuń
  34. Mój portfel jest zachwycony - limitka kompletnie nie w moim guście :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Sama nie wiem, nie czuję fajerwerków... ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ten róż wpadł mi w oko, muszę się wybrać do natury i oglądnąć tą limitowanke

    OdpowiedzUsuń
  37. Byłam dziś na poszukiwaniach i nie ma u mnie jeszcze ;<. A czytałam na blogach, że już jest w Polsce. Lakiery mi się podobają. Może w weekend we Wrocku coś upoluję.

    OdpowiedzUsuń
  38. limitk bardzo słaba jakościowa chociaż róż pokochałam :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Jakoś ochota mi przeszła na tą limitkę :D

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja po głębokich przemyśleniach postanowiłam jutro jednak iść do Natury zobaczyć z bliska rozświetlacz, bo tylko on mnie interesuje.

    OdpowiedzUsuń
  41. Ta limitka nie wywarła na mnie większego wrażenia ;p

    OdpowiedzUsuń
  42. Jak dobrze, że tak kolekcja wyjątkowo mnie nie kusi! :) Chociaż pigment wygląda cudnie, to jednak przeszła mi na niego ochota, jak napisałaś, że jest słaby, a na powiekach wygląda buro... Tym razem podziękuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Bardzo lubię ten róż. Wygląda na prawdę dobrze na policzkach i trzyma się dość długo :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Szkoda, że ten pigment na oku słaby, bo na zdjęciach wygląda super :)

    ps. chciałam Ci tylko dać znać, że adres mojego bloga się zmienił, więc jeśli chcesz być na bieżąco z moimi postami, to proszę zmień adres w blogrollu/liście czytelniczej/w obserwowanych na: www.blog.greatdee.pl ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. ta limitowanka w ogóle nie przypadła mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Zakupiłam dokładnie ten sam lakier i rozświetlacz :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Dziś przyszło rozczarowanie... pigment na oku nie trzyma się w ogóle, traci swój kolor.
    Liner to bezbarwna baza z drobinkami, które gdzieś zanikają na powiece. Essence, shame on U!

    OdpowiedzUsuń
  48. Rzeczywiście róż najciekawszy. Pigment wygląda ładnie, ale skoro nieładnie się zachowuje, to nie warto.

    OdpowiedzUsuń
  49. podobno widzimy się na targach :>

    OdpowiedzUsuń
  50. @Red Lipstick, na jakich targach?

    OdpowiedzUsuń
  51. moją uwagę przykuły tylko lakiery ;) kupiłam dwa, fiolet i złoto ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. kolor różu mi się nie podoba, pigment nieco za ciemny, ale na lakier zachorowałam :) jest cudowny i te drobinki :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Róż wygląda ok, ale na szczęście nic mnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  54. widziałam swatche tego pigmentu + baza do ust, kolor wyglądał całkiem ok ale gdzie to iść z takimi ustami :D

    OdpowiedzUsuń
  55. Mam wszystko z wyjatkiem lakierów. Nie przypadły mi do gustu. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Bardzo chętnie je czytam i odpowiadam na każde pytanie! Proszę, nie spamuj jednak - nie zapraszaj do siebie i nie podawaj linka do swojego bloga. Znajdę go w Twoim profilu! Dziękuję.