piątek, 14 grudnia 2012

(zapowiedź) essence hugs and kisses LE

W takich momentach jak ten, zaczynam się zastanawiać, czy powoli nie wyrastam z szału na kosmetyki essence. A może to po prostu ta limitka jest słaba i trzeba poczekać na ciekawsze propozycje od marki? Interesują mnie brokatowe toppery, peeling do ust i to właściwie tyle. 

eyeshadow palette
01 love at first sight

glitter eyeliner
01 with x's and o's | 02 love's out to get you

blush
01 dating prince charming

colour base
01 sugar baby love | 02 love it or leave it | 03 with x's and o's | 04 save your kisses for me

glitter topper
01 more than words | 02 dreams for sale | 03 crazy in love | 04 sunshine and red roses

lip scrub
01 be my valentine

lip tint
01 sugar baby love | 02 save your kisses for me

false eyelashes
01 sugarpie honeybunch

nail art sticker
01 crazy about you

eau de toilette
Źródło zdjęć: www.essence.eu

Przedświąteczna gorączka trwa i ciężko jest mi teraz znaleźć czas na regularne dodawanie notek, ale w styczniu mam zamiar wszystko nadrobić! W przyszłym tygodniu powinna pojawić się za to seria notek o świątecznych zapachach w kosmetykach, może uda mi się w ten sposób umilić wam zwariowany okres przygotowań i podsunąć pomysły na ostatnie prezenty :)

Em

P.S. Nowy zwycięzca milionowego konkursu w kategorii facebook to Julia Fi (If all else fails, hug your dog or kitty). Czas na zgłoszenie się do mnie masz do pojawienia się kolejnej notki z wynikami.

57 komentarzy

  1. Jedyne co mi się podoba to toppery i ta woda toaletowa, reszta taka sobie..

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm mnie zainteresowała woda toaletowa, toppery, peeling do ust i róż. Więc wychodzi na to że nie jest tak źle :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie też zainteresowały tylko toppery i peeling, ale ostatecznie pewnie wezmę tylko peeling ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. myślę, że to seria dla nieco młodszych dziewczynek... ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. lakiery toppery to bym kupiła bez zastanowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trochę "dziecięca" ta seria :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na pewno chciałabym obadać lip scrub i czerwony lip tint (może byłby lepszy od tego z A New League). Zastanawiam się nad zapachem wody toaletowej, ale szału chyba nie będzie ;) cała reszta według mnie słaba i szata graficzna też nieciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bez szału. Też nie wiem czy nie wyrastam z tego szału. Już nie mam tego przyśpieszonego tętna jak widzę słowo limitka;)

    OdpowiedzUsuń
  9. najbardziej podobają mi się toppery :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Linery i lip scrub, lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  11. A mi sie podobają lakiery, toppery i paletka ;) Ja mam takie wrażenie, że nie wyrastamy z limitek tylko firma essence nie jest w stanie czegoś nowego, naprawdę spektakularnego wymyślić. Praktycznie wszystko już było.

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo... tandetne :<
    szczególnie te cienie, wyglądają jak jakiś dodatek do gazety.
    Aczkolwiek fioletowy i zielony lakier są godne zwrócenia na nie uwagi :) Ewentualnie toppery ale jakoś średnio przepadam za tego typu urozmaiceniami.

    OdpowiedzUsuń
  13. Spodobały mi się toppery i... i chyba tyle ;)
    Niby stara specjalnie nie jestem, ale całość robi wrażenie takie dziecinno-odpustowe... chyba poczekam na następną :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wg mnie najlepiej prezentują się lakiery, scruby też mogą być fajne, może róż - tylko ten napis "love" trochę odstrasza :<

    OdpowiedzUsuń
  15. Szału nie ma :) Nic szczególnie mi się nie spodobało

    OdpowiedzUsuń
  16. Oh jak ja nei lubię takich rzeczy wszystko takei slodkei jak dla 12 latki bleee ale ewentualnei topy moglybyby mnei uwiezc

    OdpowiedzUsuń
  17. taka słitaśna ta kolekcja :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Taka limitka dla nastolatek ;) ładne, ale nic jakoś szczególnie oryginalnego. Może jak zobaczę na żywo, to coś mi się spodoba i na coś się skuszę, ale na razie nic bym z tej serii nie kupiła. Szkoda, że nie widziałam serii fantasia, tak strasznie chciałabym cień "Have you seen my unicorn"...

    OdpowiedzUsuń
  19. No te kosmetyki wyglądają trochę jak zabawki dla 5-latki :/

    OdpowiedzUsuń
  20. Toppery są świetne, reszta mnie nie powaliła.

    OdpowiedzUsuń
  21. taka nastolatkowa trochę ta kolekcja :)

    OdpowiedzUsuń
  22. jeśli eyeliner byłby dość kryjący (co jest trudne jak na brokatowe malowajki), to nawet bym się skusiła. Jeśli chodzi o pomysły na limitki, to wydaje mi się, że tu mamy do czynienia z małą wpadką, ale jak widzę np. zapowiedzi Vintage District, to dochodzę do wniosku, że limitki są nierówne poziomem, ale nie jednoznacznie beznadziejne. To daje jakąś nadzieję.

    OdpowiedzUsuń
  23. Zgadzam się z Marti :)
    Generalnie bez szału.

    OdpowiedzUsuń
  24. Toppery fajne, przypominają mi te z Golden Rose :)

    OdpowiedzUsuń
  25. oj podoba mi się, niepokojąc to dla mojego portfela, o ile do nas dotrze do zaopatrzę się w topery scrub i eyelinery..

    OdpowiedzUsuń
  26. Cienie i róż są słodkie :) A toppery muszę mieć ;) Ostatnio oszalałam na ich punkcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie wiem, czy tylko ja to zauważyłam, ale ostatnie limitki chyba coraz bardziej są adresowane do młodzieży...

    OdpowiedzUsuń
  28. Fatalna ta limitka, tylko peeling do ust mnie interesuje (głównie dlatego, że szkoda mi kasy na ten od Pat&Rub). Poza tym kurde, Essence to jednak seria dla nastolatek. Może nie zawsze widać to po samych kosmetykach, ale ta słitaśna strona internetowa, te arty "ozdabiające" stoisko, ta podjara "Zmierzchem"... Ja dużo bardziej lubię Catrice, ceny wyższe, ale przynajmniej wygląda "doroślej" :)

    OdpowiedzUsuń
  29. W sumie nic mnie nie porywa, a szkoda. A co do peelingu, polecam zrobić sobie samej, ja od jakiegoś czasu nie kupuję, a właśnie sama mieszam. Najzwyklejszy cukier, olej kokosowy i wazelinę, łączę i gotowe.

    OdpowiedzUsuń
  30. Już widzę że będę polować na lakiery:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Śmieszna ta kolekcja! Róż szczególnie. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mnie tam essence nigdy szczególnie nie pociągało.

    OdpowiedzUsuń
  33. mi się bardzo spodobało zestawienie kolorów cieni w paletce, ale coś mam przeczucie że będą perłowe i słabo napigmentowane :/

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja już chyba dawno wyrosłam z limitek Essence - nacięłam się kilka razy na zupełnie słabą jakość, więc to mnie ostudziło. Poza tym nie do końca trafia do mnie ta wieczna cukierkowość.

    OdpowiedzUsuń
  35. nazwa kolekcji taka urocza ale sama kolekcja nie powala ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Co za paskudztwo. Według mnie to wygląda jak dla dzieci..

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie wyrastasz, kolekcja jest faktycznie taka sobie :) albo obie wyrastamy :P

    OdpowiedzUsuń
  38. a mnie się podobają toppery i lip tinty :)

    OdpowiedzUsuń
  39. taka w sumie wiosenna o.O scrub chętnie przygarnę ;) a wiadomo kiedy ma się ukazać i czy bd w Polsce? :)

    OdpowiedzUsuń
  40. @axi_1099, jak zwykle nie wiadomo.

    OdpowiedzUsuń
  41. ta limitka jest...bardzo dziecinna.

    OdpowiedzUsuń
  42. Ten scrub do ust może być fajny... ja z LE essence wyrosłam, zdecydowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. toppery piękne! i róż ładnie wygląda, choć pewnie tylko w opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Topper mnie zaciekawiły, a reszta? hmm wygląda mi jak kosmetyki dla małych dziewczynek... :/

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie jestem fanką makijażu, ale kiedyś posiadałam podobny eyeliner z brokatem, był z Avonu. Świetnie się u mnie sprawdził, nie mam precyzji makijażystki a i tak potrafiłam nim uczynić coś, co sprawiało, że moje oko wyglądało ciekawie :) Pozdrawiam ciepło w ten zimowy wieczór :)

    OdpowiedzUsuń
  46. @Domi, dziękuję i również pozdrawiam! Ja dziś nie wychodzę z domu, cieszę się wolnym dniem z ciepłym kocem i jeszcze cieplejszym termoforem :)

    OdpowiedzUsuń
  47. hej, a widziałaś, że chyba planowali trochę inny zestaw? http://www.chicprofile.com/wp-content/uploads/2012/12/Essence-Spring-2013-Hugs-Kisses-Collection.jpg

    OdpowiedzUsuń
  48. @jubileeline, tak, te pierwsze, niepełne zapowiedzi zwykle nie pokrywają się całkowicie z ostateczną kolekcją.

    OdpowiedzUsuń
  49. może topper i to na tyle. Lubię lip tinty, ale wątpię, że kolory będą mi pasować.

    Też mam wrażenie, że wyrosłam z tych limitek:P

    OdpowiedzUsuń
  50. Myślę, że to ta limitowanka jest słaba po prostu.. Kolorystycznie kojarzy mi się z zestawem cieni do malowania dla lalek, który miałam kiedyś w dzieciństwie. Bywały lepsze :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Bardzo chętnie je czytam i odpowiadam na każde pytanie! Proszę, nie spamuj jednak - nie zapraszaj do siebie i nie podawaj linka do swojego bloga. Znajdę go w Twoim profilu! Dziękuję.