wtorek, 5 marca 2013

(swatche) essence nowości wiosna/lato 2013 cz. II

Zapraszam na drugą część wpisu o nowościach essence. Pierwszą znajdziecie TU.


all about matt! fixing compact powder

Ujednolica makijaż i matuje skórę na cały dzień. Został wyprodukowany w Polsce, ma 8g, jest ważny 24 miesiące od otwarcia i kosztuje 12,99 zł.



Jest to prasowana wersja nowego pudru all about matt!, zastępującego stary fix & matte! Z pewnością czasem taki prasowaniec jest bardziej poręczny, jednak ja mimo wszystko wolę sypkie pudry matujące. Jest dość twardy (co dla niektórych będzie wadą, a dla innych zaletą), dzięki czemu nie pyli przy nakładaniu. Podobno ma identyczny skład, co poprzednia wersja. Na mojej suchej skórze sprawdza się dobrze, choć muszę poużywać go dłużej, żeby móc powiedzieć coś więcej.


I love punk jumbo eyeliner pen
Jest dostępny w jednym odcieniu 001 ultra black. Został wyprodukowany we Włoszech, ma 2,5g, jest ważny 6 miesięcy od otwarcia i kosztuje 10,99 zł.



essence STAYS no matter what waterproof eyepencil 01 midnight black
| essence I love punk jumbo eyeliner pen 001 ultra black
Niestety, według mnie ten produkt to kompletny niewypał. Zacznijmy od tego, że śmierdzi. Końcówka jest bardzo nieprecyzyjna, namalowana kreska jest nierówna i "rozlana" (wiecie, to samo dzieje się, jeśli narysujemy na wierzchu dłoni kreskę zwykłym pisakiem). Czerń wcale nie jest czarna, a na dodatek produkt sam w sobie jest dość nietrwały (na zdjęciach porównałam go z kredką STAYS no matter what, która po intensywnym tarciu wygląda o wiele lepiej). Dobrze sprawdza się z kolei do podbijania czerni innych kredek, czyli po prostu jako baza.


maximum length volume mascara
Zawiera czarne pigmenty oraz mini włókienka, które wydłużają rzęsy i nadają im naturalną objętość. Dzięki elastycznej szczoteczce, aplikacja tuszu jest bardzo łatwa. Został wyprodukowany w Niemczech, ma 8 ml, jest ważny 6 miesięcy od otwarcia i kosztuje 11,99 zł.

Początkowo obawiałam się tych włókien, bo miałam już niemiłe doświadczenia z tego typu tuszami. W tym przypadku jest ich chyba jednak stosunkowo niewiele, bo nic nie wchodzi w oczy, ani się nie osypuje. Tusz daje naturalny efekt, ładnie wydłuża rzęsy, ale pogrubienie jest niewielkie. Świetnie spisuje się do malowania dolnych rzęs, tego typu szczoteczki są idealne do krótszych włosków. Ja mimo wszystko wolę bardziej wyraźny efekt, ale tusz zużyję z przyjemnością, bo jest bardzo łatwy w użyciu i nie skleja rzęs.

Inne wpisy o tym produkcie: klik, klik

Kolejna notka będzie już dotyczyć marki Catrice, ale jeśli dokupię coś z nowości essence, z pewnością również pokażę to na blogu :) Miłego wieczoru!

Em

P.S. Produkty zostały mi przekazane do pokazania na blogu.

49 komentarzy

  1. Liczyłam, że ten eyeliner będzie dość fajny, ale skoro tak, to zaoszczędzę i go odpuszczę ;).

    OdpowiedzUsuń
  2. @Ev, zdecydowanie wydaj te pieniądze na coś innego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hm właśnie wybierałam się jutro, by zakupić ten jumbo pen :/. No cóż. Czy znasz może coś innego, podobnego? Będę wdzięczna za informacje :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam kupić ten eyeliner, ale widać nie wart zachodu. Ulga dla portfela. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Trochę mnie kusi fixujący puder w kamieniu, poczekam jednak najpierw na opinię dziewczyn, nowości nie uciekną :D

    OdpowiedzUsuń
  6. osobiscie bardzo lubie ten puder ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. @Stylish Wife, niestety nie, eyelinera w pisaku używałam ostatnio bardzo dawno temu. Przeglądałaś KWC? Dobre recenzje mają:
    * Hean, Hypno Style
    * Soraya
    * Maybelline, Eye Studio, Master Precise
    * Paese

    OdpowiedzUsuń
  8. @Madame Peacock, no właśnie, nowości to nie edycja limitowana :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Efekt na Twoich rzęsach bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  10. @Place Of Woman, naprawdę na taki wygląda?

    OdpowiedzUsuń
  11. A u mnie jeszcze nic z nowości nie ma a ja już się doczekać ńie mogę..

    OdpowiedzUsuń
  12. Pąrę dni temu kupiłam ten sypki i chyba mam nowego ulubieńca. Na prasowany na pewno też się zdecyduję.

    OdpowiedzUsuń
  13. Z chęcią kupię sobie tusz do rzęs - własnie jestem w trakcie testowania różnych produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. muszę się zaopatrzyć w puder :)

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie nie ma jeszcze nowości :( sprawdzałam w dwóch naturach -.-

    OdpowiedzUsuń
  16. A miałam kupić ten liner, ale jednak odpuszczę sobie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Faktycznie ten pisak taki mało czarny :/

    OdpowiedzUsuń
  18. Zastanawiam się nad kupnem prasowanego pudru matującego, sypki mam z Vipery. Tylko jakoś te nowości z szaf wymiecione...

    OdpowiedzUsuń
  19. Puder koniecznie muszę przetestować!

    OdpowiedzUsuń
  20. ja czekam na ten puder,bo miałam sypki i dawał naprawdę dobry efekt.

    OdpowiedzUsuń
  21. Pudry bardzo kuszą, choć obawiam się, że będą bielić twarz..

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam ten puder ale strasznie szybko mi się skończył, mimo to dosyć fajnie się spisał :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jutro będę w Hebe, więc zobacze jak "na żywo" prezentują się ich nowości :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jeśli jeszcze będzie to zakupie puder, ale coś mi się wydaję że półki krakowskich natur będą opróżnione :)

    OdpowiedzUsuń
  25. @Basiak, mojej nie bielą, za to zostawiają biały ślad na telefonie ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Prasowaniec matujący wydaje się ciekawy!

    OdpowiedzUsuń
  27. Mnie jakoś nowości Essence nie porwały. Czekam za to na Catrice :) Nie mogę się doczekać kiedy w mojej Hebe lub Naturze pojawi się paleta Nude :)

    OdpowiedzUsuń
  28. O maskara :) Musze wypróbowac bo lubię ich tusze :)

    OdpowiedzUsuń
  29. kusi mnie ten prasowany puder, ale miałam z wcześniejszej kolekcji matujący sypki i straszliwie mnie zapychał...
    muszę się nad tym zastanowić ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. @M., ten ma podobno taki sam skład, więc lepiej uważaj.

    OdpowiedzUsuń
  31. okej, czyli omijam go z daleka ;) dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  32. Fajnie, że dostajesz te produkty do przetestowania, to wiadomo co jest bublem a co nie;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Puder wygląda zachęcająco, lubię pudry transparentne, a mój ulubiony puder kamuflaż z Alverde zniknął z DM-ów, jeśli nie wróci, to zaopatrzę się w ten z Essence.

    OdpowiedzUsuń
  34. thanks for linking me! Your website's awesome :)

    XX

    leeluux.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Prasowaniec ma inny skład niż sypaniec. Stary i nowy sypaniec są identyczne ale prasowany jest na talku ;(

    OdpowiedzUsuń
  36. Sypana wersja jest rewelacyjna, prasowanej nie próbowałam. Mam nadzieję, że dostanę ją wreszcie bo za każdym razem jak idę do drogerii (i to nie jednej) nie ma tego pudru. Rozchodzi się jak ciepłe bułeczki :D

    OdpowiedzUsuń
  37. co to masz za kolor oczu ? :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Te nowości Essence jakoś w ogóle mnie nie kuszą. Mam nadzieję, że chociaż Catrice się spisze.

    OdpowiedzUsuń
  39. @ofetowa, dzięki za info, myślałam, że wszystkie trzy są takie same :)

    OdpowiedzUsuń
  40. @Anonimowy, tego nie wie nikt, w dowodzie mam wpisane "nieokreślone" :)

    OdpowiedzUsuń
  41. @Beauty_Station, tym razem nowości Catrice chyba rzeczywiście są lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Kolejny kiepski liner w pisaku,to chyba tylko potwierdza regułę. Szkoda, bo od dłuższego czasu szukam czegoś dobrego.

    OdpowiedzUsuń
  43. Swache linera w pisaku faktycznie nie wyglądają zachęcająco. Być może wypróbuję ten tusz- lubię zwykły różowy multi action, może ten też się u mnie sprawdzi

    OdpowiedzUsuń
  44. o tusz bardzo ciekawy, takie efekt lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ale kusisz tymi kosmetykami :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Dla każdego coś innego :)
    Posiadam ten eyeliner i jestem zadowolona łatwo się nim maluje kreski,jeżeli chcemy osiągnąć bardziej intensywny kolor możemy "przejechać" pisakiem już po gotowej kresce

    OdpowiedzUsuń
  47. @Anonimowy, zaraz po napisaniu notki oddałam go przyjaciółce, po pierwszych testach wiedziałam, że i tak nie używałabym go zbyt często.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Bardzo chętnie je czytam i odpowiadam na każde pytanie! Proszę, nie spamuj jednak - nie zapraszaj do siebie i nie podawaj linka do swojego bloga. Znajdę go w Twoim profilu! Dziękuję.