piątek, 3 maja 2013

BLOG YOUR DREAMS

Od kilku miesięcy bezskutecznie szukam nowej torebki. Chodziłam już po wielu sklepach i znalazłam kilka całkiem niezłych modeli, ale z każdym było coś nie tak: cena, jakość, kolor... Postanowiłam skorzystać więc ze stron internetowych i co jakiś czas je przeglądać w poszukiwaniu nowości. Kilka dni temu na stronie Bershka trafiłam na serię portfelówek z różnymi napisami i od razu wiedziałam, że jedna z nich będzie moja.


Wszystkie wersje możecie zobaczyć TU. Dobrze się złożyło, że akurat ta wersja ma neonowo-różowe wstawki, bo takie połączenie spodobało mi się najbardziej. U mnie torebki te nie były jeszcze wystawione na sklep, ale na szczęście znalazły się na zapleczu.


Rzadko noszę torebki bez paska, ale od razu wiedziałam, do czego przyda mi się nowa zdobycz. Już niedługo będę musiała na poważnie zabrać się za pisanie pracy magisterskiej (eh...), co oznacza częste wizyty w bibliotece, do której nie można wejść z dużą torbą. Tu bez problemu mieści się wszystko, co najpotrzebniejsze: netbook, telefon, etui z kartami i gotówką, klucze, Pan Kalendarz, kosmetyczka.

Nie ukrywam, że do zakupu skusił mnie napis, który bardzo mi się podoba :) Torebka kosztowała 59,90 zł i mam nadzieję, że przyda mi się także w innych sytuacjach, w których nie będę musiała brać ze sobą wielu rzeczy. Na co dzień nie wyobrażam sobie jednak czegoś bez długiego paska, więc poszukiwania trwają nadal. Do tej pory najbardziej spodobała mi się znaleziona u Iwetto torba Orsay, ale nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedniego koloru (poniżej).


Jeśli zobaczycie ją w którymś z krakowskich salonów, bardzo proszę o informację!

I jeszcze katalogowe zdjęcie portfelówki
Pozdrawiam was znad kubka kawy i jeszcze ciepłych ciasteczek owsianych - tylko to mogło uratować dzisiejszy dzień. Wiem, że narzekanie na pogodę jest strasznie nudne, ale to takie niesprawiedliwe. Czemu pogoda zepsuła się akurat na tych kilka wolnych dni? Dammit!

Em

P.S. Czy w piosence z telewizyjnej reklamy zupek amino oni śpiewają "zupa Romana"? Wybaczcie, ale strasznie mnie to męczy :)

63 komentarze

  1. Ja tam słysze "zupa Romana" :D

    Ja też muszę pisać mgr a zupełnie nie mam weny
    :(

    OdpowiedzUsuń
  2. *__* torebka świetna, aż zaświeciły mi się do niej oczy ;))

    jak mnie intrygowała ta reklama, to znalazłam coś takiego: http://www.eska.pl/news/hit_internetu_-_zuppa_romana_posluchaj_jednej_z_najsmieszniejszych_piosenkek_swiata_video/43256

    OdpowiedzUsuń
  3. @MsGosia, ja nawet jeszcze nie zaczęłam, ale kiedyś będzie trzeba.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem łamagą i bałabym się nosić komputer w torebce bez paska. Przy pierwszej lepszej okazji znalazłby się na chodniku...
    SZKODA, bo torebka jest bardzo kusząca! Neonowy róż to moja nowa miłość.

    Oficjalnie stwierdzam, zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo przydatna taka torebka ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. @Kara Wu, no i sprawa wyjaśniona :D A myślałam, że mam coś nie tak ze słuchem.

    OdpowiedzUsuń
  7. http://www.youtube.com/watch?v=gfxcGenetPU :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja dopóki nie spojrzałam czego to jest reklama ciągle słyszałam 'Smarowana' :D Świetna ta torebka, ale właśnie bez paska nie skuszę się :/

    OdpowiedzUsuń
  9. @Grumpy, można zahaczyć pasek o nadgarstek, ale rzeczywiście nie jest to najwygodniejszy sposób na świecie na noszenie komputera :) Mam nadzieję, że mój przeżyje.

    A neonowy róż to i moja miłość - idealnie będzie tu pasować lakier Essie Camera :)
    http://lusterko-em.blogspot.com/2012/08/swatches-essie-camera-czyli.html

    OdpowiedzUsuń
  10. śmieszna strasznie ale nie umiem nosić torebek bez paska i moje z reguły są bardzo przepastne - noszę w nich mnóstwo szpargałów i dwa pojemniczki z obiadem do pracy.

    OdpowiedzUsuń
  11. @Margolcia, ja obstawiałam jeszcze "zaparowana", ale wciąż nie nabierało to sensu ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. @Siouxie, zobaczymy, czy ja będę umieć :) Zwykle noszę ze sobą tyle mniej lub bardziej niepotrzebnych rzeczy, że pewnie będzie to co jakiś czas miła odmiana.

    OdpowiedzUsuń
  13. @Lusterko Em, nie pokochałyśmy się z Essie... poza tym róż na paznokciach jest dla mnie zbyt oczywisty i nie przepadam... zielenie, żółcie i pomarańcze rokz!

    OdpowiedzUsuń
  14. @Grumpy, ja się pokochałam z Essie i mam niepokojącą ochotę na więcej.

    OdpowiedzUsuń
  15. świetna jest!
    moja magisterka nie chce się sama pisać :(

    OdpowiedzUsuń
  16. @katniewojt, no popatrz, one chyba po prostu tak mają :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajna ta torebka :) Mi się spodobała z żółtymi wstawkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. P.S. A o pisaniu pracy to nawet nic nie mów, ja się zabieram do tego już od 2 m-cy :/

    OdpowiedzUsuń
  19. @Słonecznik, żółta też jest całkiem fajna :) W ogóle świetny pomysł z tymi neonowymi wstawkami.

    OdpowiedzUsuń
  20. Tak- oni tam śpiewają zupa Romana :D swoją drogą strasznie mnie irytuje ten spot reklamowy :)

    A torba świetna, chociaż jak dla mnie całkowicie niewygodna- ja by to był portfel to bym kupiła :)

    PS. a u mnie piękne słońce za oknem :) jedynie wczoraj było pochmurnie.

    OdpowiedzUsuń
  21. @Panna Marchewka, w Krakowie leje. Na zmianę burza i zwykła ulewa. Jeśli chodzi o reklamy, to większość jest irytująca, ale ta wyjątkowo utkwiła mi w głowie, coś strasznego ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Właśnie przeżywam trudny okres w życiu- wybór nowej torebki. Zwykle nie mam z tym większych problemów, wchodzę do sklepu i większość krzyczy "Weź mnie!". Niestety wczoraj po przemarszu przez Silesię odczuwam zupełną pustkę. NIC mi się nie podoba...
    Widziałam też Twoją torebkę, spodobała mi się ta z napisem 'Too pretty to work", ale stwierdziłam, że nikt się na to nie nabierze.

    OdpowiedzUsuń
  23. Oj, nie podoba mi się.
    Taka troszkę "bazarkowa".
    Ale jak wiadomo, to kwestia indywidualnego upodobania.

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo ciekawa torebka, ale dla mnie zupełnie niepraktyczna.

    OdpowiedzUsuń
  25. @Mademoiselle Chaos, ja też nigdy nie miałam większego problemu z zakupem torebki. Obecnie naprawdę ciężko znaleźć coś fajnego, od kilku miesięcy szukam i nic :\ Wszystko albo brzydkie, albo za drogie.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja miałam duży problem ze znalezieniem torebki, aż w koncu zostałam przyparta do muru, bo poprzednia zaczęła się konkretnie rozpadać... W końcu znalazłam na www.etorba.pl bardzo fajny model. Może Ty też tam coś znajdziesz?

    OdpowiedzUsuń
  27. @Nika., dziękuję za link, niektóre wyglądają całkiem nieźle. Który dokładnie model Ty kupiłaś?

    OdpowiedzUsuń
  28. podoba mi się ta torebka...

    OdpowiedzUsuń
  29. Tak tak, ZUPA ROMANA : D Chociaż my zawsze z bratem śpiewamy D*PA ROMANA ; p A torebki z Mohito?

    OdpowiedzUsuń
  30. @amagfashion, niestety w Mohito też nic nie znalazłam. Kiedyś podobało mi się tam kilka torebek, ale teraz ani jedna w całej kolekcji.

    OdpowiedzUsuń
  31. Zupa Romana, chociaż mi ciągle na myśl przychodzi dupa :P

    OdpowiedzUsuń
  32. Em, odezwij się do mnie na maila w sprawie torebek
    wszystkocomniezachwyca@gmail.com :)

    OdpowiedzUsuń
  33. ja jestem jakąś dziwną kobietą, bo nie znoszę torebek, noszę je w ostateczności :p

    OdpowiedzUsuń
  34. @Wdowa Po Stalinie, to co ze sobą nosisz, plecak czy zupełnie nic? :>

    OdpowiedzUsuń
  35. boska;ooo kurde i te kolory tez

    OdpowiedzUsuń
  36. O ile nie zawodzi mnie słuch, to w reklamie pada sformułowanie: "zupa Romana";)

    Patrząc na pierwsze zdjęcie, nie przypuszczałam, że ta oryginalna torebka może poszczycić się całkiem niezłą pojemnością:) Nie przepadam za napisami na torebkach, ale w tym przypadku jest inaczej;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Orsay ma sklep internetowy - może tam spróbuj? :-)

    Widziałam to, co sobie kupiłaś, ale myślałam, że to etui na laptop, a nie torebka :-) Z tego względu zrobiłam zdjęcie i na tym się skończyło ;-)

    A torebki ostatnio lubię z Parfois. Kupiłam dwie na przestrzeni 3 miesięcy (mój rekord, zwykle kupuję jedną na 2 lata...) i jestem bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  38. @Olga Cecylia, jakby ta torebka była w sklepie internetowym, to nie byłoby problemu :) O torebkach z Parfois słyszałam dużo złego na temat ich jakości, ale może tam zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
  39. jest ekstra!!! bardzo lubię Bershke, tą torebkę wykorzystałabym jako kosmetyczkę. Sprawdzę czy u mnie już jest. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  40. @żaneta serocka, jako duża wyjazdowa kosmetyczka sprawdzi się idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Świetna torebka, podobają mi się takie żywe akcenty :)
    Nie wiem, czy byłaby "wygodna" do noczenia na codzień, ale hasło "Too pretty to work" bardzo mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Torebka z Bershki jest świetna !! bardzo fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Całkiem całkiem ładna ta torebka :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Tak czytam te komentarze i widzę, że nie tylko ja słyszę w reklamie Dupę Romana a nie Zupę Romana ;)A torebka z bershki cudna!

    OdpowiedzUsuń
  45. Aj, świetna ta torebka :) I do tego w naszym, blogerkowym stylu :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Fajna ta torebka z orsay. Jest zupełnie w moim stylu.
    Ja teraz bronię licencjat, wiem co czujesz. Pisanie pracy jest takie nudne:P

    OdpowiedzUsuń
  47. tak spiewaja zupa Romana, w reklamie uzyty jest podklad muzyczny wloskiej piosenki Zuppa Romana (Rzymska zupa) ;), napisali tylko polskie slowa pod ta melodie pasujace do reklamy a refren sie ładnie wpasowal, zmieniajac troche swoje znaczenie. Swoja droga Zuppa Romana to bardzo znany, stary wloski kawalek, ja chyba kojarze go jeszcze z Koncertu zyczen lat 90-tych :D

    torebka bardzo fajna ale 60 zl za taka szmacianke to duza przeginka :D aczkolwiek rozumiem, ze byla to milosc od pierwszego wejrzenia i musialas ja miec :D

    OdpowiedzUsuń
  48. z ciekawosci weszlam na stronke bershki i doznalam szoku jak ich ceny poszly w gore :O chyba sila sie na druga zare w swoim dorobku.

    OdpowiedzUsuń
  49. @Mała Mi, ja nie znałam wcześniej tej piosenki, dlatego w ogóle nie wiedziałam o co chodzi :) Jeśli chodzi o cenę torebki, to zgadzam się, że jest wygórowana. Tak czy inaczej miałam na nią ochotę, a dawno już nic sobie nie kupiłam, więc nie zastanawiałam się długo. Czasem można :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Em, jaki to notebook?

    OdpowiedzUsuń
  51. @Anonimowy, to Asus Eee Seashell. Daj znać, czy interesuje Cię dokładny model, to sprawdzę jak będę miała go pod ręką :)

    OdpowiedzUsuń
  52. O matko ta piosenka o zupie Romana mnie już dobija ;D chodzi mi to po głowie ;))
    nie widziałam u siebie tej torebki z Orsaya, bardzo ładna ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. Em, szukam jakiegoś małego i poręcznego i ten mnie zaciekawił. Fajna ta torebka ma ładne przesłanie chyba w sam raz dla Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  54. @Anonimowy, nie będę Ci więc podawać nazwy tego konkretnego modelu, bo nawet nie wiem, czy byłby jeszcze dostępny, pewnie jest mnóstwo nowych. Swój kupiłam 2,5 roku temu po przejrzeniu całej masy opinii w internecie i właśnie te z serii Asus Eee zbierały najlepsze opinie, wiec się zdecydowałam. Największą zaletą jest bateria, która wytrzymuje podobno 8h i chyba rzeczywiście tak jest, bo netbook jeszcze nigdy nie rozładował mi się niespodziewanie w ciągu dnia. Ogólnie polecam, bardzo przydatna rzecz na studiach i wyjazdach :)

    OdpowiedzUsuń
  55. nie widzi mi się taki krzyczący napis na torebce :D
    ale wielkość i pojemność fajna :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Bardzo chętnie je czytam i odpowiadam na każde pytanie! Proszę, nie spamuj jednak - nie zapraszaj do siebie i nie podawaj linka do swojego bloga. Znajdę go w Twoim profilu! Dziękuję.