poniedziałek, 16 czerwca 2014

Moje ulubione podróżne gadżety



Ostatni rok upłynął mi pod znakiem kursowania między Krakowem a Warszawą. Często miałam wrażenie, że dopiero co wróciłam, a już musiałam jechać znowu. Wiem, wiem, dla osób, które przez pięć lat studiów były w ciągłych rozjazdach, takie narzekanie na weekendowe wyjazdy co 2-3 tygodnie może wydać się śmieszne, ale mnie studiowanie w obcym mieście ominęło (mieszkam w Krakowie, no ba!). Pod koniec już tak mi się nie chciało, że gdyby nie bardzo ciekawe zajęcia, pewnie znalazłabym sporo wymówek, żeby zostać w domu. Nie oznacza to, że decyzja o podjęciu studiów podyplomowych była zła - wręcz przeciwnie (o tym będzie osobny wpis)! Jeśli jednak jeszcze kiedyś postanowią się dokształcić, to już raczej w Krakowie.

Przez ten rok jeżdżenia do Warszawy opanowałam sztukę "lekkiego" pakowania do perfekcji. Na pierwszy weekend pojechałam ze sportową torbą na ramię i netbookiem... Przemieszczanie się z takim ciężarem było ponad moje siły (dosłownie). Dla porównania wczoraj wracałam sobie do domu "like a boss" z paroma ubraniami na zmianę, dwoma kosmetyczkami z miniaturkami kosmetyków, jednym zeszytem i telefonem :) Jest jednak kilka gadżetów, które zdecydowanie ułatwiają pakowanie/podróż i które zawsze mam ze sobą.


Punkt pierwszy - walizka. To dość oczywiste, ale - tak jak wspomniałam - na początku brałam zwykłą torbę sportową, która sama w sobie jest co prawda lżejsza, ale bardzo niewygodna przy dłuższych dystansach. Nie chciałam wydawać dużej ilości pieniędzy i zdecydowałam się na IKEA UPPTACKA (49,99 zł z kartą IF). Cóż mogę powiedzieć - uwielbiam ją. Jest mała, zgrabna, stabilna, dobrze wykonana, gładko jeździ, a przede wszystkim jest składana, dzięki czemu można ją przechowywać na płasko i nie zajmuje dużo miejsca.

Punkt drugi - podgłówek. Jest dmuchany, więc również nie zajmuje dużo miejsca, a jest wybawieniem podczas dłuższych podróży (autobus Krk-Waw jedzie 5 godzin). Mam go od dawna, więc towarzyszył mi już wielokrotnie, ale nadal jest w świetnym stanie. To ta sama seria co walizka, czyli IKEA UPPTACKA (15,99 zł z kartą IF).


Po trzecie - torebki na bieliznę, buty i pranie. Wcześniej wszystko pakowałam w reklamówki, w których potem nie mogłam się połapać, więc ucieszyłam się, kiedy zobaczyłam w Empiku tę serię (na bieliznę - 10,95 zł, na buty i pranie - 9,95 zł). Torebki są bardzo lekkie, zamykane na zamek i nie zajmują dodatkowego miejsca, a dzięki nim zawartość walizki jest uporządkowana.

Przede mną jeszcze jeden zjazd i na szczęście na jakiś czas będę mogła zapomnieć o tak częstych podróżach do stolicy. Gadżety, które wam pokazałam, z pewnością przydadzą mi się jednak podczas wakacyjnych wyjazdów, których - pewnie jak większość z was - już nie mogę się doczekać :)

Zapraszam do śledzenia mnie w mediach społecznościowych: facebook | instagram | bloglovin

57 komentarzy

  1. Moje pakowanie (na szczęście, mimo 20tki na karku), nadzoruje mama - zawsze jadąc 'tam' jestem idealnie spakowana, a wracając mam bajzel w walizce, tonę ciuchów na sobie i nie umiem się połapać w tym, co mam, a czego zapomniałam - te torebki to całkiem fajny pomysł na taką nieogarniętość jak moja :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak byłam mała to mama pakowała mnie na obozy sportowe. Nie mam pojęcia, jak ona potrafiła zmieścić tyle rzeczy w jednym plecaku, ale ja nigdy nie potrafiłam tego powtórzyć ;) Mamy chyba tak mają.

      Usuń
    2. haha to u mnie jest zgoła inaczej, moja mama zawsze jakoś wrzuca rzeczy do walizki, że za chwilę nie ma już w niej miejsca, wtedy ja muszę zainterweniować i wszystko ładnie upakować ;P

      Usuń
    3. To chyba jakiś taki maminy talent - pół mojej walizki (wymiary bagażu podręcznego) zajmuje aparat, a ona i tak potrafi mnie w tę drugą połowę zapakować na tydzień :D

      Usuń
    4. Dla zdjęć takiej jakości, jak na Twoim blogu chyba warto :) Ja ostatnio zdjęcia robię telefonem, więc ten problem odpada.

      Usuń
  2. ale bajer z tymi torebkami! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetna ta kropkowana walizka z IKEA! muszę się jej bliżej przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z czystym sercem ją polecam, u mnie sprawdza się idealnie :)

      Usuń
  4. Mnie oszczędnego pakowania nauczyły weekendowe wypady motocyklowe, czyli szkoła przetrwania pogody, nocy i niepogody i nadal wyglądania jak kobieta:)
    Fajna ta walizka w grochy, moja czarna przy niej taka smutna..
    Szkoda, że nie ma walizek moto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodatkowym plusem tej walizki jest to, że się wyróżnia i łatwo można ją znaleźć wśród toreb innych osób. Wypady motocyklowe - to brzmi super!

      Usuń
  5. Urocza ta walizka, ja mam taką zwykłą :D. Od lat noszę się z zamiarem większej torby, takiej weekendowej. Kilku lat temu na Allegro był popularny jeden z modeli z Primarka i dziewczyny nosiły to jak normalną torebkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Swietne te worki! Ja sama sobie poszyłam i powoli rozglądam się po tych kilku latach za nowymi :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Walizka jest przeurocza, sama mam podobnych wymiarów, ale nie-firmową ;) Świetna sprawa, co za ulga w porównaniu do torby! A te materiałowe torebki to już w ogóle geniusz! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Torebki na pranie, bieliznę i buty genialne !!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Te opisane torebki są super! Będę polowała na takie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja akurat studiowałam w Łodzi (a mieszkam w Tarnowie), i potęgę walizek na kółkach odkryłam w momencie, kiedy musiałam gonić pociąg niosąc na ramieniu torbę spakowaną na miesiąc (i go nie dogoniłam). :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobrażam to sobie... ;) Kółka rulez!

      Usuń
  11. Ja teraz jestem w 4 dniowej delegacji i uwaga spakowalam sie w torebke nieszczaca format a 4:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie gadaj :D Ja tak się potrafię spakować na maksymalnie jedną noc :)

      Usuń
  12. Też kupiłam te pierdółki w Empiku :) Sama myślę o podyplomówce - w Krakowie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. świetne te torebki na brudy:p

    OdpowiedzUsuń
  14. Te torebki z Empiku super, muszę sobie i ja takie sprawić :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nienawidzę się pakować, jeszcze bardziej rozpakowywać i obawiam się, ze najfajniejsze gadżety tego nie zmienią :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie mniejszy problem mam z rozpakowywaniem, po prostu wrzucam większość rzeczy do prania, a resztę odkładam gdzieś w jedno miejsce, żeby następnym razem nie zapomnieć :) Za to pakowanie mnie stresuje, zawsze mam wrażenie, że czegoś nie wzięłam.

      Usuń
  16. Torebki super sprawa, ciekawe czy jeszcze można kupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, tu masz link: http://www.empik.com/szukaj/produkt?q=modowa+wyprawa&qtype=basicForm

      Usuń
    2. Polecam jechać do Empiku i kupić :) Ja dziś kupiłam je na przecenie -90%, wiec za jedna nie cale 2 zł wyszło. Niestety, ale nie było już na bieliznę;/

      Usuń
    3. Zgadza się, też je ostatnio widziałam w promocji -90%!

      Usuń
  17. Podróżuję bardzo dużo i pakuję się już niemal z zamkniętymi oczami, ale ciągle nie mam walizki (używam plecaka i co tylko pomyślę o walizce, trafiam na jakiś dworzec pełen schodów i cieszę się,że mam plecak ;-))
    Plecak wymusza jednak dbanie o to, żeby bagaż nie był ciężki... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że ten wybór wynika ze specyfiki podróżowania :-) Z wybranego środka transportu i z charakteru podróży.

      Ja całe życie miałam torby, i to takie miękkie, bo jeździłam wszędzie samochodem z Rodzicami. Później wyprowadziłam się na studia i kupiłam torbę na kółkach - była dużo wygodniejsza, kiedy musiałam ją sama tachać z domu do tramwaju, z tramwaju do pociągu, z pociągu do domu. (Choć każdej zimy żałuję, że nie mogę zamienić kółek na płozy, byłoby łatwiej na śniegu!) Na studencki obóz na Ukrainie pożyczyłam od koleżanki plecak turystyczny. A kiedy zaczęłam korzystać z samolotów, doceniłam twarde, usztywniane walizki na kółkach.

      Tak że nie ma jednej słusznej opcji - używaj tego, z czym Ci wygodnie :-)

      Usuń
    2. Zgadzam się, wszystko zależy od charakteru podróży. Jakbym jechała w bardziej dziki teren, to na pewno wzięłabym plecak, ale do kursowania między Krakowem a Warszawą taka mała walizeczka sprawdza się idealnie :)

      Usuń
    3. A ja mam jedną koleżankę, która uważa, że walizki na kółkach to szczyt obciachu i ludzie z nimi wyglądają jak nienormalni :O:O:O i gdy ona gdzieś jedzie na tydzień czy nawet 2 to pakuje się w... uwaga, uwaga! 2 reklamówki ala z sieciówki - no to to jest dopiero szczyt dobrego gustu i smaku heheheehe, niczym przekupa z bazarku z kartoflami w siatach.

      Usuń
  18. A ja uwielbiam się pakować i mam w tym juz ogromną wyprawę :) niedawno wiozlam ubrania, kosmetyki, buty, nowe firanki i inne do Niemiec i to wszysto w torebce ;) ale to kwestia ciaglego jezdzenia, sypiania poza domem i wielu przeprowadzek ;) teraz znow pojawia sie problem, bo limit bagazuto jedyne 2x23kg ;)
    Zaintrygowaly mnie te woreczki z Empiku, przydaloby sie cos podobnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty to rzeczywiście jesteś w ciągłych rozjazdach :) Pamiętam, jak musiałam się spakować na pół roku w 20 kg głównego + 10 kg podręcznego. Najgorsze było później podróżowanie z takim ciężarem ;)

      Usuń
  19. Te torby z empika to świetna sprawa muszę koniecznie się w takie zaopatrzyć!

    OdpowiedzUsuń
  20. świetne akcesoria, ja nigdy nie umiałam się pakować, zabieram zawsze za dużo. studiowałam w mieście oddalonym o 30 km od mojego domu więc spokojnie mogłam dojeżdżać.

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajne te torebki na bieliznę, buty i pranie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajna walizka, przydałaby mi się taka, ale mam tak daleko do tego sklepu.....torebki na pranie super :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Walizce muszę się przyjrzeć :) Nauczyłam się pakować dopiero na trzecim roku studiów - nie zabierać wszystkiego jak leci i używać wszystkiego, co zabieram :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetne te torebki, chętnie bym takie kupiła. Poduszka lub zagłówek to też mój podróżny must have ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kiedyś (jakieś 6 lat wstecz) z przyjaciółką kupiłyśmy sobie takie same pod względem gabarytów walizki (max. wymiary bagażu podręcznego). Z dumą pokazuję jej wtedy swoją i mówię: spakowałam się w nią na 12 dni do Chorwacji. Ona, wskazując na swoją: "A ja na 14 do Turcji" ;)
    Chcę przez to powiedzieć, że sztukę pakowania się chyba też opanowałam do perfekcji. Nienawidzę taszczenia ze sobą nadmiaru ubrań, butów etc. Minimum z minimum - moje motto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy potrafiłabym się aż tak dobrze spakować na prawie dwa tygodnie, szacun!

      Usuń
  26. Jako stewardessa, na pewno wykorzystam Twoje pomysly,np te organizery na bielizne i buty - idealne!

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja się zawsze pakuję w plecak, bo zazwyczaj podróżuję stopem do domu ;). A te torebki z empiku fajna sprawa. Przyda się na wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Prześliczną masz walizkę. A te torby na pranie itp. to genialny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mi też bardzo się podoba :)

      Usuń
  29. ja od 5 lat jestem w rozjazdach, więc przyzwyczaiłam się do ciągłego pakowania i rozpakowywania i idzie mi to całkiem nieźle :) ale i tak zawsze zabieram za dużą walizkę, bo z domu zawsze przywożę jakieś jedzenie, zakupy, ciuchy zostawione innym razem... świetny pomysł z torbami, właśnie sobie kliknęłam na stronie Empiku bo są w okazyjnej cenie :)

    a jak z jakością tej walizki z Ikei? na zdjęciach wydaje się taka "miękka", że nie położyłabym na niej czegoś ciężkiego np. w bagażniku. czy to może tylko złudzenie? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie złudzenie, wierzch rzeczywiście jest miękki, boki są usztywnione. Jeśli w środku byłoby coś kruchego to rzeczywiście mogłoby się coś stać. Ja w niej wożę tylko ubrania i kosmetyki, wrzucają jest pod inne walizki do bagażnika polskiego busa i wszystko jest ok. Jakość według mnie super za taką cenę.

      Usuń
  30. podgłówek to także mój must have :) takie torebeczki by mi się przydały :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Po przeczytaniu tego wpisu pojechałam kupić sb walizkę. Nie skorzystałam oczywiście ze sprawdzenie dostępności, a po co ;p okazało się, że do 30 czerwca jest na nią promocja i kosztuje tylko 30 zł, w związku z czym wymiotło ją ze sklepów i nawet nie wiadomo kiedy będzie dostawa.. a już myślałam, że się w nią zapakuję na najbliższy wyjazd. No ale nic, będę na nią polować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja juz kilka razy popelnilam ten błąd i pojechałam po coś do Ikei bez sprawdzenia dostępności. Teraz już się lepiej przygotowuje ;) mam nadzieje, że wkrótce uda Ci się kupić te walizkę :)

      Usuń
  32. Chyba muszę odwiedzić Empik ;). Przyda mi się taki gadżet. Fajny post.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo przydatne informacje! Osobiście dodałbym jakiś gadżet "teoretycznie dla mężczyzn", który przydałby się jednak i kobiecie. Przede wszystkim gadżet, który nie sprawiłby jej problemów ;) Polecam tutaj zapoznać się z artykułem, w którym opisane jest czym jest karta przeżycia. Może się Wam spodoba. Nie zajmuje wiele miejsca w torebce ;)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Bardzo chętnie je czytam i odpowiadam na każde pytanie! Proszę, nie spamuj jednak - nie zapraszaj do siebie i nie podawaj linka do swojego bloga. Znajdę go w Twoim profilu! Dziękuję.