sobota, 12 lipca 2014

Zapachy lata 2014, czyli kokos i brzoskwinia

W tym roku kosmetycznie lato mija mi pod znakiem dwóch pięknych zapachów. Jeśli chodzi o kokosa, wszystko zaczęło się od pudru brązującego essence (limitowana edycja beach cruisers), który poza pięknym wyglądem ma też cudowny zapach. Poświęciłam mu zresztą osobny wpis. Następnie chętnie sięgnęłam też po produkty, które już miałam w kosmetyczce. Wodą toaletową z Yves Rocher spryskuję się codziennie rano, a odżywczy olejek do włosów Bodhi (w składzie ma olej kokosowy, olej jojoba, olej z awokado, olej migdałowy i olej makadamia) stosuję jako kurację przed myciem i w celu zabezpieczenia końcówek już po myciu. To lato upłynęłoby mi z pewnością w całości kokosowo, gdyby nie inny produkt, który trafił w moje ręce.


Pokuszę się o stwierdzenie, że połączenie brzoskwini i nektarynki w żelu Le Petit Marseillais to jeden z najpiękniejszych zapachów, z jakimi kiedykolwiek się spotkałam w kosmetykach. Widziałam wcześniej podobne opinie w internecie, ale mimo to nie spodziewałam się, że aż tak mi się spodoba. Jest idealny. Następnego dnia po pierwszym użyciu pobiegłam do Yves Rocher, gdzie kiedyś była podobnie pachnąca seria, żeby kupić sobie wodę toaletową do kompletu z tą kokosową. Niestety, okazało się, że została wycofana, więc wróciłam do domu z niczym i na pocieszenie zrobiłam sobie brzoskwiniowo-nektarynkową kąpiel. Jeśli szukacie idealnie letniego, owocowego zapachy w żelu pod prysznic, koniecznie wypróbujcie ten produkt.

Jak wam mija kolejny letni weekend? W Krakowie pogoda dziś była taka sobie i złapałam totalnego lenia, więc nie mogę się pochwalić żadną większą aktywnością poza pójściem do sklepu. Korzystam jednak z mojego cudownego balkonu, na którym przespałam pół popołudnia ;) Od czasu do czasu taki dzień zupełnego nicnierobienia też jest potrzebny, prawda? Pochwalę się jeszcze - wszystko wskazuje na to, że w te wakacje uda mi się spędzić trochę czasu nad moim ukochanym Bałtykiem! Nie mogę się doczekać!

Zapraszam do śledzenia mnie w mediach społecznościowych: facebook | instagram | bloglovin

* olejek Bodhi i żel LPM otrzymałam jako materiały promocyjne; decyzja o pokazaniu ich na blogu należała do mnie

40 komentarzy

  1. Kurcze ciągle przymierzam się do zakupu tego pudru brązującego z essence, ale jakoś nie mogę się zebrać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej się pospiesz, bo zaraz go nie będzie!

      Usuń
  2. Zaintrygował mnie Twój opis żelu Le Petit Marseillais. Muszę zapoznać się z produktami tej marki. Czytałam o nich wiele dobrego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inne zapachy są ładne, ale ten jest obłędny :)

      Usuń
  3. Kokosy, brzoskwinie i nektarynki w zapachach kosmetyków jak i w produktach spożywczych są genialne :)

    buziaki
    xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
  4. Koniecznie muszę zdobyć ten brązer. Kokos to najlepszy zapach na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Teraz jest głośno o tych żelach. Kusi mnie przetestowanie, a hamuje zapas jaki mam.

    OdpowiedzUsuń
  6. no to totalnie skusiłaś mnie na ten płyn skoro aż tak pięknie pachnie!!! :) a na tą mgiełkę kokosową z yr już dłuugo sie czaję bo uwielbiam wszystko co kokosowe, ale 20zł za tą małą to wg mnie za dużo a tej większej z kolei nie chcę kupować.. i takie mam właśnie problemy w życiu ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem totalnie skuszona na ten żel ! :) Skoro tak pięknie pachnie to musi być mój! A mgiełka z yr też już się czaje i czaje ale nie wiem który rozmiar kupić bo 20zł za tą mała to trochę drogo ale z kolei nie wiem czy tą dużą potrzebuję ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małe rzeczywiście w ogóle się nie opłacają, ale i tak brałabym małą, bo mam bardzo dużo innych zapachów :)

      Usuń
  8. U mnie kokos królował w zeszłym roku ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten żel brzoskwinia i nektarynka pachnie super, zgadzam się w zupełności :)
    A kokosowe kosmetyki też lubię, mam mgiełkę o tym zapachu z The Body Shop i masło do ciała ostatnio wykończyłam też z TBS (uwielbiam!).
    Ten puder z palmą z Essence wygląda super, ja niestety nie mam po drodze do Natury to i na ten puder nie trafiłam, zresztą znając życie jakbym się wybrała to nie byłoby już ślady po kosmetykach z edycji limitowanej, bo zwykle tak to u mnie bywa. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja w końcu poszłam do Natury, to czekał na mnie ostatni puder, aż nie mogłam uwierzyć, bo nie miałam wielkich nadziei :)

      Usuń
  10. Strasznie głośno ostatnio o tych żelach. : D

    OdpowiedzUsuń
  11. Mgiełka kokosowa to jest coś, co mogłabym mieć! Bronzera nie wzięłam, bo nie ma szans żebym wykończyła te które mam w najbliższym stuleciu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ale się tym nie przejmuję :)

      Usuń
  12. U mnie też dziś pada. Zapach żelu pod prysznic kusi. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnio kupiłam Tender Care z Oriflame o smaku kokosa i rozpływam się... Niezbędnik na lato :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow, ten żel to bym powąchała :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Brzoskwinki "ufo" dziś kupiłam. :-) I zastanawiam się, jakby je tu sfocić... (Tak, tak... :-))
    Swoim komentarzem rozbawiłaś mnie do łez. Tego etapu, o którym napisałaś, jeszcze nie osiągnęłam, ale, jak widzisz, mam blisko... :-)

    Co do kokosa w kosmetykach, to mam takie mieszane uczucia. uwielbiam zapach kokosa prawdziwego - np. dobrej jakości olej kokosowy. Ale w wielu kosmetykach ten zapach rozczarowuje, bo jest zupełnie inny - taki "sztuczny kokos". I tego nie lubię.

    Przyjemny kokos (i nie tylko) BYŁ w dezodorancie Coconut z Lusha, ale już go nie ma, o czym właśnie się dowiedziałam. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te dziwne brzoskwinie jadłam pierwszy raz w życiu, ale smakują zwyczajnie, chyba liczyłam na coś więcej :)

      Wiem, co masz na myśli pisząc o różnych kokosowych zapachach - myślę, że nie spodobałaby Ci się ta woda toaletowa YR, bo tu rzeczywiście kokos jest bardzo słodki, ale już w olejku do włosów kokos to najprawdziwszy kokos (nie ma żadnych sztucznych aromatów dodanych).

      Usuń
  16. Uwielbiam ten zapach z YR! Ale nie ma się, co dziwić - lubię wszystko, co słodkie :D Niestety mam tak, że każdy zapach kojarzy mi się z pewnym etapem w moim życiu, więc za każdym razem jak 'odpalam' kokos to zbiera mi się na wspominki i przygnębienie przez cały dzień murowane :D Taka moc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go uwielbiam, ale lubię od niego odpocząć, bo jednak to mocna słodycz:)

      Usuń
    2. Mam to samo z zapachami! W sekundę potrafią przyciągnąć ze sobą masę wspomnień. Ale akurat z kokosem nic mi się jeszcze nie kojarzy :)

      Usuń
  17. Musze zapolowac na ten bronzer Essence ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam zapach tego żelu LPM :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawe jak ten zel lmp, jesli chodzi o to polaczenie to wielbie mydlo w plynie balea, jak bede miec okazje zrobie zapas, zeby sie kiedys nie zalamac ze wycofali. Jest obledne i niedrogie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli pachnie podobnie do żelu LPM, to koniecznie muszę je wypróbować.

      Usuń
  20. Jesli chodzi o brzoskwinie i nektarynke to ja wielbie mydlo w plynie Balea. Musze zrobic zapas, gdyby mieli smialosc je wycofac.

    A brązer(nie mogę przeboleć, że to jest podobno poprawna forma) mnie kusił wyglądem, ale już parę takich produktów mam i wolę zostawić miejsce na coś wyjątkowego.

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam ten kokosowy zapaszek z YR :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kokosowe zapachy na lato są najlepsze.

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam tę nektarynkowo-brzoskwiniową wodę toaletową z YR, jest tak cudownie letnia!
    Na żele z LPM też się czaiłam, zwłaszcza na ten z kwiatem pomarańczy, bo uwielbiam ten zapach, ale przystopowałam, kiedy zobaczyłam skład. Ciekawe, kiedy "łagodny" w reklamie zacznie rzeczywiście oznaczać brak inwazyjnych detergentów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie detergenty w żelach pod prysznic na szczęście nie przeszkadzają. Zazdroszczę zapasu wody toaletowej YR!

      Usuń
  24. Z Essence mam jeden z wcześniejszych brązerów, który też pachnie kokosem. Jego jakość nie powala, ale ten zapach! ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kokos na lato jest dl mnie za mdły, zdecydowanie wolę owocowe kompozycje. Z Le Petit Marslleiles mam żel pod prysznic z kwiatu pomarańczy, kocham ten zapach :) bardzo żałuje że każda seria z tej firmy ma inny zapach, który np. się nie powtarza w balsamie do ciała lub płynie pod prysznic...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby było więcej produktów o zapachu brzoskwinia-nektarynka, wykupiłabym całą serię!

      Usuń
  26. Wszystkie wyglądają wspaniale, już sobie wyobrażam ich zapach <3

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Widziałam ten brązer w Hebe i teraz trochę żałuję, że w imię nie-robienia-zapasów oparłam się kolejnemu zakupowi, bo kolor wydawał się idealnie pozbawiony pomarańczowych tonów... No ale nic, zapasy same się nie zużyją ;p

    OdpowiedzUsuń
  28. Kocham kokosowe perfumy ... Są dość intensywne, dlatego 2 pstryknięcia i czuć je na całym ciele.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są intensywne, ale jednak mimo wszystko dość szybko się ulatniają, więc dobrze jest w trakcie dnia powtórzyć aplikację.

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Bardzo chętnie je czytam i odpowiadam na każde pytanie! Proszę, nie spamuj jednak - nie zapraszaj do siebie i nie podawaj linka do swojego bloga. Znajdę go w Twoim profilu! Dziękuję.