piątek, 29 sierpnia 2014

Znalazłam świetną drogerię + alergia na maść z wit. A

Wybrałam się wczoraj na kosmetyczne zakupy. Nie byłam na takich już od dawna, bo od początku roku staram się omijać drogerie szerokim łukiem i skupiać się na zużywaniu tego, co mam. Tym razem jednak chęć przetestowania kilku produktów zwyciężyła, więc pojechałam do centrum Krakowa i odwiedziłam Pigment na ul. Długiej. Słyszałam już o tym sklepie wiele dobrego, ale zobaczenie na własne oczy półek wypełnionych całą masą chwalonych na blogach, ale niedostępnych szerzej produktów i tak było zaskakujące. Starałam się nie szaleć, jednak wiem, że na pewno wkrótce tam wrócę.


W moim koszyku jako pierwsze znalazły się dwa produkty ze słynnej już w całym internecie serii Ziaja liście manuka. Z każdej strony byłam bombardowana dobrymi, bardzo dobrymi lub świetnymi recenzjami tych kosmetyków, więc w końcu stwierdziłam, że muszę je sama wypróbować. Już od jakiegoś czasu planowałam kupienie kremu z kwasami i myślę, że Ziaja zawierająca 3% kwasu migdałowego będzie dobra na początek. Na pewno za kilka miesięcy dam znać, jak te produkty wpłynęły na stan mojej cery.

Testuję teraz nową lokówkę (wpis na jej temat pojawi się w ciągu najbliższych tygodni) i potrzebowałam jakiegoś produktu termoochronnego, który zabezpieczyłby moje włosy. Przeszukałam internet wzdłuż i wszerz i zdecydowałam się wypróbować bardzo chwalone serum firmy Marion. Nie widziałam kosmetyków tej firmy w dużych sieciach drogerii, więc nie byłam pewna, czy łatwo je znajdę, ale w Pigmencie oczywiście były. Po szybkim przejrzeniu KWC w telefonie wzięłam  też odżywkę w sprayu, ponieważ wkrótce skończy się mój eliksir Green Pharmacy i będę potrzebowała czegoś, co pomoże mi rozczesać włosy po myciu.

Po wyjściu z drogerii wstąpiłam jeszcze do apteki po maść z witaminą A. Mam ostatnio problem z pękającymi ustami, więc pomyślałam, że może ona mi pomoże, w końcu na kilku blogach czytałam, że działa cuda w takich sytuacjach. Nie wiem, jak to możliwe, bo raczej nie mam skłonności do alergii, ale kiedy wieczorem spojrzałam w lustro, moje wargi wyglądały, jakbym po pijaku sobie coś w nie wstrzyknęła - były bardzo spuchnięte i powoli traciłam w nich czucie. Minęło mi to dopiero dziś nad ranem. Czy komuś poza mną coś takiego się przydarzyło?

Krakowiankom jeszcze raz polecam drogerię Pigment na ul. Długiej przy Nowym Kleparzu - jeśli szukacie jakiegoś kosmetyku, którego nie ma nigdzie indziej, jest duża szansa, że znajdziecie go właśnie tam.

Zapraszam do śledzenia mnie w mediach społecznościowych: facebook | instagram | bloglovin

43 komentarze

  1. Termoochronna seria Marion jest w Naturze :D. Polecam spray :).
    Też niedługo zabiorę się za manukowy krem z kwasem migdałowym :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, jestem w szoku, że tak zareagowałaś na maść z witaminą A. Wydawała mi się ona najłagodniejszym kosmetykiem świata. Ja nigdy jeszcze nie miałam alergii od kosmetyku, ale jednak trzeba uważać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też to zdziwiło, myślałam właśnie, że to bardzo łagodny i bezpieczny kosmetyk.

      Usuń
    2. W składzie jest jednak aromat cytrynowy - stawiałabym, że to on odpowiedzialny jest za Twoją alergię, Marto, jeśli dotąd nie miałaś takich reakcji na witaminę A.

      Ja przez lata sądziłam, że kosmetyki Johnson & Johnson dla niemowląt są najłagodniejsze na świecie, póki nie przyjrzałam się ich składowi. Tymczasem ich szamponem, który opisany jest jako "od pierwszych dni życia", mogłabym umyć naczynia, a nie noworodka...

      Usuń
  3. Mam tę maść z witaminą A i poza denerwującym zapachem nie mogę jej nic zarzucić. Reakcja Twojej skóry jest przedziwna, może trafiłaś na jakąś felerną serię?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Data ważności jest ok, sama nie wiem. A jeśli chodzi o zapach, to dla mnie jest przyjemny :)

      Usuń
  4. Zakupy fajne :) Swego czasu dobra drogeria była na Karmelickiej :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz o Firlicie czy jakiejś innej?

      Usuń
  5. odżywka w sprayu jest bardzo fajna, polecam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, no to mam nadzieję, że u mnie też się sprawdzi :)

      Usuń
  6. jeszcze nigdy tam nie dotarłam, choć jakoś bardzo daleko nie mam. no cóż trzeba będzie się przejść :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam na szczęście bardzo blisko miniwersję tej drogerii w osiedlu Prokocim :) to jest chyba tego samego właściciela. Nie mają wszystkiego, ale zawsze domawiają właśnie z Długiej i juz na nast. dzień jest :) Także polecam, bo wszyscy mowią o drogerii na Długiej, a na drugim końcu Krakowa też się otworzyli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dobrze wiedzieć! Niestety w Prokocimiu jestem jeszcze rzadziej, ale może ktoś skorzysta z tej informacji.

      Usuń
    2. To jak coś to na targowisku przy ul. Jerzmanowskiego :)

      Usuń
  8. Maść z witaminą A znalazła się w moich ulubieńcach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. kiedyś na pewno wypróbuję tą serię z ziaji ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja z kremu Manuka na noc jestem zadowolona choć ten reduktor też mnie kusi. Mam podobny produkt z Iwostinu i jest bardzo fajny.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie ta maść z witaminą A też uczula.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, że się odezwałaś! Czy możesz opisać swoje objawy?

      Usuń
    2. Alex, a czy to była ta sama maść? Bo ta ze zdjęcia (firmy Hasco) poza emulgatorem Palsgaard 0291 ma same składniki, których każda z nas używała w innych kosmetykach z milion razy. Więc mogłaby to być reakcja na niego, co jednak mimo wszystko byłoby mało prawdopodobne... W tego typu sytuacjach zawsze w pierwszej chwili warto pomyśleć, czy maść była przed zakupem dobrze przechowywana i transportowana...

      Zawsze można sprawdzić też czy maść innego producenta (np. z Laboratorium Galenowego Olsztyn albo słynny Retimax) też wywołuje takie reakcje... W ich składach tego podejrzanego emulgatora nie ma.

      Usuń
    3. Maść wypróbowałam na dłoni. Po posmarowaniu skóra była zaczerwieniona i pojawiły się swędzące bąble.
      Maść była ta sama :)

      Usuń
  12. Mam ogromną ochotę przetestować serię Ziaji z liśćmi Manuka, wszyscy mówią o tym tyle dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Słyszałam o tej drogerii - jak tylko będę w Krk, to tam wstąpię :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też mnie uczuliła i to mocno. Ale o ile pamiętam, ona jest na parafinie. A parę lat później zdiagnozowano mi uczulenia na parafinę właśnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja ma w składzie wazelinę, wit. A i aromat.

      Usuń
    2. Aromat cytrynowy, z tego co pamiętam. Może to on jest winowajcą?

      Usuń
  15. Ja uwielbiam tą drogerię, często tam zaglądałam. Ciekawi mnie ta seria ziaji, ale trochę się boję spróbować, odkąd Effaclar Duo z LRP poprawił ogromnie stan mojej skóry to boję się go zmienić... będę czekać na recenzję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli Ziaja u mnie nie zadziała, to chyba też sięgnę po Effeclar Duo. Recenzja Ziai na pewno będzie :)

      Usuń
  16. Mialam pare prouktow marion (mgielke termoochronna, ktora musze skonczyc; silikonowe serum i serum prostujace) i jakos nie umiem sie zachwycic. Wydaje mi sie, ze w mediq w krakowskiej mieli jakies tam ich produkty.
    Na karmelickiej w jakiejs drogerii tez widzialam dosc ciekawe, mniej znane produkty, ale tylko ogladalam bo niestety jak u Ciebie, za duze zapasy. Nazwy nie pamietam niestety.

    A jesli chodzi o produkty do wlosow po myciu to zdecydowanie wole w formie kremowej niz w formie sprayu, duzo latwiej mi nalozyc, sprayem nierowno psikne i konczy sie to zlym wygladem wlosow.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też bardzo sobie cenię małe drogerie, które nieraz są nieziemsko fajnie zaopatrzone. Zazwyczaj dostaję w nich niezłego oczopląsu :) No i te ceny... Co do maści to stosowałam ją na zajady, miejscowo i spisała się dobrze, zero uczulenia.

    OdpowiedzUsuń
  18. Z serii liście manuka mam żel z peelingiem i bardzo go lubię. Myślę, że w przyszłości wypróbuję też krem z kwasem migdałowym :)

    OdpowiedzUsuń
  19. widze że ta nowa linia ziai jest bardzo popularna

    OdpowiedzUsuń
  20. Koniecznie musze odwiedzić tą drogerię!
    A w maści uczulił Cie zapewne aromat cytrynowy... Jestem alergikiem i wiem z doświadczenia, że wszelkie specyfiki do twarzy cytrusowe mogą uczulać :/

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja mam wielką ochotę spróbować oczyszczającej pasty z tej serii z liśćmi manuka.

    OdpowiedzUsuń
  22. serum z Mariona używam regularnie i sprawdza się świetnie :))
    i też mam zamiar zaopatrzyć się na jesień w serię Ziaji :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Maści nie powinno się chyba nakładać na miejsca z cienką skórą i w pobliżu np. nosa czy wnętrza ust, bo wtedy za mocno się wchłania. Może to tego kwestia?
    Ciekawa jestem jak u Ciebie się sprawdzi linia Ziaji, bo ostatnio czytam coraz więcej mniej pochlebnych recenzji.

    OdpowiedzUsuń
  24. Też miałam problem z tą maścią z wit.A. Używałam tylko na dłonie, po posmarowaniu na noc rano skóra między palcami była zaczerwieniona i popękana do krwi. Nie mam porównania z maściami innych firm, ale tej już nie będę stosować na pewno. Dorota

    OdpowiedzUsuń
  25. Kupiłam ostatnio ten sam duet z Ziaji :) Na pewno wybiorę się do tej drogerii :)Na ul. Długiej dobrze zaopatrzona jest też drogeria Jaśmin :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetne nowości. Maści z wit A używam od dziecka i nigdy nic takiego mi się nie przydarzyło. Może przy okazji wizyty zapytaj lekarza, może masz jakąś nietolerancję.

    OdpowiedzUsuń
  27. Do spierzchniętych, suchych i popękanych ust polecam inny produkt z apteki, który jest bardzo łagodny, skuteczny, tani i wydajny - maść nagietkową. Kosztuje ok. 3-7 zł, zawiera tylko wazelinę i wyciąg z nagietka lekarskiego. Świetnie nawilża i goi niewielkie ranki. Wypróbuj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ale chyba już sobie poradziłam masełkami Nivea i wit. B2 w tabletkach :)

      Usuń
  28. Witam, szczerze mówiąc mam podobny problem jeśli chodzi o maść z wit.A. Lekarz polecił mi natłuszczać skórę mojej rocznej córeczki tą maścią. I po kilku dniach pojawiło się uczulenie. Na początku sądziłam, że to od czegoś innego. Ale im dłużej o tym myślę to przekonuję się ze to po maści.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Bardzo chętnie je czytam i odpowiadam na każde pytanie! Proszę, nie spamuj jednak - nie zapraszaj do siebie i nie podawaj linka do swojego bloga. Znajdę go w Twoim profilu! Dziękuję.