sobota, 1 listopada 2014

Domowe Pumpkin Spice Latte - dyniowa kawa na jesień i zimę

Jesienią w sklepach króluje dynia, a w znanej sieci kawiarni dyniowa kawa zwana Pumpkin Spice Latte. Niektórzy oburzą się, mówiąc, że z prawdziwą kawą niewiele ma to wspólnego, bo - jak na typowy sieciówkowy napój kawowy przystało - czuć w niej głównie cukier. Ja starbucksowe PSL lubię, ale czasem ta słodycz powala nawet mnie. Uwielbiam za to zarówno dynię, jak i korzenne przyprawy,  a do Starbucksa mi zupełnie nie po drodze, więc postanowiłam poeksperymentować trochę w domu. Przetrząsnęłam internet, przejrzałam kilkanaście z setek przepisów i metodą prób i błędów dość szybko doszłam do mojej wymarzonej prostej receptury na domową korzenną kawę dyniową.


Składniki
pół kg dyni
przyprawa korzenna
szklanka cukru
kawa rozpuszczalna
mleko
kubeczek śmietanki 30%
cynamon

  • Idziemy do Starbucksa i kupujemy kubek z syrenką.
  • Stwierdzamy, że aż tak bardzo nie zależy nam na idealnym odwzorowaniu prawdziwego PSL i po prostu wyciągamy z szafki ulubiony kubek.
  • Ustawiamy piekarnik na 160 stopni.
  • Dynię kroimy na 2-3 mniejsze kawałki, układamy na blaszce, przykrywamy folią aluminiową i wkładamy do piekarnika na godzinę.
  • Rozpuszczamy w garnku szklankę cukru w połowie szklanki wody.
  • Do rozpuszczonego cukru dosypujemy dwie łyżeczki przyprawy korzennej (jeśli nie mamy, to kombinujemy z cynamonem, goździkami, gałką muszkatołową itp.).
  • Wyciągamy dynię z piekarnika i łyżką wyskrobujemy miąższ.
  • Miąższ z dyni wrzucamy do blendera, dolewamy pół szklanki wody i blendujemy na gładką masę.
  • Zblendowaną dynię dodajemy do garnka z cukrem i przyprawami i chwilę podgrzewamy, mieszając.
  • Gotowy syrop przecedzamy przez sitko lub - jeszcze lepiej - gazę, żeby uniknąć mojego błędu i nie wyciągać z zębów włókien dyni.
  • Część syropu zostawiamy do użycia, a resztę wlewamy do pojemnika na lód i po ostygnięciu wkładamy do zamrażalnika - będzie na przyszłość.


  • Robimy kawę z mlekiem tak jak lubimy, dodajemy łyżkę syropu dyniowego (dwie, jeśli kawa jest duża lub chcemy się zasłodzić). Jeśli chcemy mieć prawdziwe latte, pamiętamy również o spienieniu mleka.
  • Robimy bitą śmietanę, miksując śmietankę (połowę, jeśli robimy tylko dla siebie) do uzyskania odpowiedniej gęstości. Możemy dodać dwie łyżki cukru pudru, ale dla mnie kawa jest już wystarczająco słodka.
  • Bitą śmietaną dekorujemy kawę i posypujemy ją cynamonem.

Kawa jest PRZEPYSZNA. Serio, smakuje mi nawet bardziej niż oryginał, a najlepsze jest to, że robiąc Pumpkin Spice Latte samemu, można dowolnie kombinować z proporcjami - jeśli ktoś nie ma takiej tolerancji na słodycz jak ja, polecałabym zmniejszenie ilości cukru o połowę. Dobrze jest też dodawać bitą śmietanę tylko od święta.


Zima nadchodzi, więc zaopatrzcie się w koc (15 miękkich i ciepłych koców na chłodne wieczory), stertę dobrych książek, zapas dyniowego syropu i jakoś to będzie!

Zapraszam do śledzenia mnie w mediach społecznościowych: facebook | instagram | bloglovin

49 komentarzy

  1. ale mi narobiłaś ochoty na taką kawkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szklanka cukru?:D umarłam ze słodyczy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet mnie przeraziła ta ilość ;) ale jeśli nie jest to porcja na raz, to jest uzasadniona ;)
      Tak teraz myślę, że jestem chyba jedyna osobą, która jeszcze nie próbowała tej kawy i co dziwne, w ogóle mnie nie ciągnie ;)

      Usuń
    2. Ale to jest szklanka cukru na cały syrop (wychodzi ok. 350 ml) a nie na jedną kawę! :) Do jednej daję 15-30 ml.

      Usuń
  3. Wspaniale brzmi i wygląda, ah chętnie bym wypróbowała :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Yummy! Przepysznie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow nie slyszalam! Musze sprobowac!

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmi pysznie! Nigdy nie piłam tej ze Starbucksa, ale bardzo lubię dynię pod różnymi postaciami, dlatego muszę wypróbować i w kawie:). Przekonał mnie też patent na zamrożenie syropu, fajnie że nie trzeba się tak bawić za każdym razem!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja w tym roku pierwszy raz miałam przyjemność zasmakować w PSL - słodka strasznie, ale pyszna! Dziękuję Ci bardzo za przepis, w tym tygodniu muszę wyprodukować zapas!
    PS: Czy taka jedna "kostka" syropu wystarcza mniej-więcej na jedną kawę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie sprawdzałam, ale myślę, że to ok. 1 łyżka, więc 1-2 kostki będą ok.

      Usuń
  8. Pewnie mocno zmniejszyłabym ilość cukru :) Ta Starbucksowa mi nie smakuje, czułam sam cukier i cynamon bez nawet lekkiej nutki dyni :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj czuć dynie, ale po zmniejszeniu ilości cukru pewnie będzie czuć ja jeszcze bardziej :)

      Usuń
  9. Chętnie wybrałabym się najpierw na oryginał, a potem sama kombinowała w domu. Narazie jestem fanką chai latte, a te kubeczki z coffee heaven są przesłodkie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię zimowe edycje kubków coffeeheaven, te dwa dostałam od przyjaciółki na urodziny :)

      Usuń
  10. Nie piłam jeszcze nigdy oryginału :) Czerwony kubek jest superowski !

    OdpowiedzUsuń
  11. Brzmi jak ideał ale cukru tyle bym nie dała :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest fajne, że można dowolnie zmieniać proporcje :)

      Usuń
  12. Brzmi ekstra! Co prawda w Starbucksie nigdy nie byłam (haha wstyd;)) i jakoś mnie nie kręci, ale domową wypasioną kawę bardzo lubię. Na pewno dam mniej cukru (ale będę udawać, że dałam tyle co w Twoim przepisie żeby mój Ukochany nie marudził;)) no i wolę sama zmieszać przyprawę korzenną, bo często skład tych gotowych jest słaby. Jutro rano robię moje Pumpkin Spice Latte, dzięki! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja idę na łatwiznę, więc dla mnie takie wynalazki jak gotowa przyprawa korzenna są idealne :)

      Usuń
  13. Nie próbowałam jeszcze tej oryginalnej, ale muszę to koniecznie zmienić. A potem ewentualnie zabrać się za robienie swojej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. etykieta 'omnomnom' i od razu wiedziałam, żę będę przepisywać przepis :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Co prawda nie pilam PSL ze Starbucksa ale pilam stamtad inne kawy i sa okropne, jakieś takie bez smaku jakbym sama wodę pila. Co innego przyrządzić kawkę w domu , zwlaszcza jak ma sie ekspres, pychotka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie kawa ze Starbucksa smakuje, taka bez dodatków też, no ale mi nie przeszkadza nawet najtańsza kawa rozpuszczalna, której wiele osób by nie tknelo :) Ekspres w domu to świetna sprawa, kiedyś miałam i rzeczywiście wtedy piłam pyszną kawę!

      Usuń
  16. Muszę wypróbować Twój przepis, mam dynię, i nie wiedziałam jak ją zużyć aby się nie zmarnowała. ta kawa jest bardzo popularna.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kawka wygląda albo raczej- zapowiada się na mega apetyczną... ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze nigdy nie piłam dyniowego latte, ale wszyscy tak je zachwalali, że kiedy tylko dynie pojawiły się w sklepach, postanowiłam zrobić sobie coś takiego. Napracowałam się z dynią, miksując ją, a potem przecierając przez drobne sito (bo mój blender jest dziadowski). Dodałam przypraw (przez co masa nabrała koloru... nie powiem jakiego :P) i dodałam trochę tego przecieru do kawy... Okazało się to po prostu paskudne - miałam wrażenie, że ta dynia jest jakaś mączna i wpadała mi do gardła... Dlatego postanowiłam, że najpierw spróbuję oryginału, a potem będę kombinować z własnymi wynalazkami ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie zapomniałaś o cukrze? :)

      Usuń
    2. Nie, w smaku dynia była całkiem-całkiem, tylko po prostu nie odpowiadała mi konsystencja tego przecieru w kawie - za mocno wyczuwalne były drobinki dyni (tak, jakbym dodała do kawy rozgniecionego ziemniaka - nie rozpuściłby się całkiem, tylko pływałyby takie drobinki)...

      Usuń
  19. "Idziemy do Starbucksa i kupujemy kubek z syrenką.
    Stwierdzamy, że aż tak bardzo nie zależy nam na idealnym odwzorowaniu prawdziwego PSL i po prostu wyciągamy z szafki ulubiony kubek." haha cudowne <3

    PSL lubię, ale raz, może dwa w ciągu sezonu, za to orange moccha z McCafe mogłabym pić non stop, albo ich Chai latte:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo muszę wypróbować te orange mocce :)

      Usuń
  20. ojjeny nawte nie wies zjaka mam cohote teraz na to ;3

    OdpowiedzUsuń
  21. Koniecznie muszę spróbować, dynia jeszcze nie gościła w mojej kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie też dopiero pierwszy sezon :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Brzmi smakowicie :D Ciekawe co jeszcze można wymyślić :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Moja mama wyhodowała dynie wielkości brzucha mojej siostry, kiedy była gotowa do porodu :D Chyba najwyższy czas je wykorzystać :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Też w zeszłym roku wrzucałam ten przepis :) Do dzisiaj piję kawę z dodatkiem dyni!

    OdpowiedzUsuń
  26. Dyniowej kawy jeszcze nie piłam,ale się skuszę.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam ten sam kubek co na pierwszym zdjęciu :D
    Dyniowa kawa nie do końca mi leży, ale za to uwielbiam kawę z cynamonem i goździkami lub ze skórką pomarańczy. Przyprawy i skórkę dodaję do pojemnika z kawą w ekspresie, albo kawiarce i pozwalam im się 'zaparzyć' :)

    OdpowiedzUsuń
  28. A gdzie kupić takie ładne kubki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Coffeeheaven zawsze były takie limitowane edycje zimowe, ale w tym roku podobno nie będzie (a szkoda, bo mają genialne wersje papierowe: http://instagram.com/p/vBMvLEOqm2 ).

      Usuń
  29. Faktycznie kubeczki z linka śliczne, szkoda by było gdyby w tym roku Coffeeheaven nie dało możliwości kupna kubków, bo wersja papierowa wygląda zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ciekawe, ciekawe.
    Co prawda do dyni mam uraz po zupie-kremie, która śmierdziała wymiocinami i niewiele lepiej "smakowała" i frytkach dyniowych, z których zrobiła się mamałyga, ale chętnie wypróbuję tez i kawę :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Bardzo chętnie je czytam i odpowiadam na każde pytanie! Proszę, nie spamuj jednak - nie zapraszaj do siebie i nie podawaj linka do swojego bloga. Znajdę go w Twoim profilu! Dziękuję.