czwartek, 20 listopada 2014

CATRICE Beautifying Lip Smoother - świetny pomysł na gwiazdkowy prezent

Ha! Sama nie wierzę, że w końcu znalazłam czas, żeby coś napisać. Końcówka roku zawsze jest u mnie najbardziej szalona, więc i tym razem nie mogło być inaczej. Jeśli chcecie być na bieżąco z tym, co u mnie, zapraszam do śledzenia mnie na instagramie, a ja mam nadzieję, że za parę tygodni ilość mojego czasu wolnego wróci już do normy. 

Jeśli jesteśmy już przy trwającym przedświątecznym szaleństwie, nie można pominąć tematu prezentów. Przyznam, że ja jeszcze nie kupiłam zupełnie nic i - szczerze mówiąc - nie chce mi się nawet na razie o tym myśleć. Jestem jednak pewna, że wielu z was już teraz kompletuje podarunki dla bliskich, więc chciałabym dziś przedstawić produkt, który według mnie idealnie sprawdzi się jako drobny prezent. Mowa o błyszczyku-balsamie do ust CATRICE Beautifying Lip Smoother, który pojawił się w sklepach kilka tygodni temu i szybko trafił na listę moich kosmetycznych ulubieńców.

Upiększający i wygładzający balsam do ust - jak opisuje go producent - ma 9 ml, został wyprodukowany w Niemczech, jest ważny 12 miesięcy od otwarcia, kosztuje 14,99 zł i jest dostępny w trzech odcieniach: 010 Sweet Caramel, 020 Apricot Cream i 030 Cake Pop.


Dlaczego uważam, że to idealny pomysł na prezent? Jest to przede wszystkim produkt ekstremalnie "bezpieczny". Świetnie pielęgnuje usta, zostawia widoczny, ale delikatny połysk i jedynie poświatę koloru, ma proste, eleganckie opakowanie i praktyczny aplikator-gąbeczkę. Jeszcze mało plusów? W takim razie dodam, że konsystencja nie jest lepka, więc włosy się do niego nie kleją (co, jak wiadomo, jest wyjątkowo istotne w jesienno-zimowych miesiącach) i ma bardzo przyjemny, delikatnie słodki smak.

Jestem przekonana, że większość kobiet ucieszy się z takiego upominku, więc jeśli (tak jak ja) wciąż borykacie się z brakiem pomysłów na prezenty, zapiszcie go sobie na liście.

Zapraszam do śledzenia mnie w mediach społecznościowych: facebook | instagram | bloglovin

P.S. Produkt znalazł się w paczce z nowościami cosnovy; decyzja o pokazaniu go na blogu należała do mnie.

46 komentarzy

  1. Chciałam go ostatnio kupić, ale nie było :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię delikatny makijaż ust i myslę, że ten błyszczyk by mi pasował, może się za nim rozejrzę przy okazji następnych zakupów w Naturze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z Twojej opinii celuje na super produkt, aż jestem ciekawa, bo najczęstszym problemem jest ta paskudna lepkość, która częściej wybiera moje włosy niż usta..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ten produkt nie jest lepki, bardziej mokry, więc wiatr mu niestraszny :)

      Usuń
  4. nie widzialam go nigdzie w szafie catrice

    OdpowiedzUsuń
  5. To kiedy mogę się spodziewać tego prezentu :D?
    Kusi mnie ta seria, ale już nagromadziłam tyle mazideł do ust, że byłoby mi wstyd gromadzić kolejne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaczynało sie jak bajka, ale słodki smak zniweczył wszystko ;( bardzo nie lubię smakowych i pachnących szminek i blyszczyków

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny ale chyba wole zwykłe szminki ochronne :)) chociaz... czemu by nie spróbowac :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem czy dostanę go w prezencie (mój facet nie czyta blogów kosmetycznych :D) ale jest większe prawdopodobieństwo, że kupię go sobie sama :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Strasznie podobny do Clarins ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ohoo, wygląda fajnie :) Nie jest on trochę robiony na błyszczyk z Clarinsa?

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę że go zakupię, dla mamy :) po Twoim opisie wart jest zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czuję się zachęcona do zakupu :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy aplikator, raz jakaś firma poszła w prostotę :) No i super wygląda na ustach, rzeczywiście bezpieczny pomysł na prezent ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. brzmi super :) będę musiała go kupić sobie i cioci :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie pomagasz! :D Mam "oryginał" tego błyszczyku z Clarins i uwielbiam go! To jedyny błyszczyk, którego używam i tak chodziłam koło tego z Catrice niezdecydowana... ;) teraz wiem, że na pewno go chcę :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ślicznie wygląda na ustach. Nie spotkałam się jeszcze z aplikatorem-gąbeczką :)

    OdpowiedzUsuń
  17. O nie, chcę go bardzo bardzo <333

    OdpowiedzUsuń
  18. Zapowiada się ciekawie z Twojego opisu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam takie delikatne połyski na ustach! chyba sama sobie sprawię go na prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Podoba mi się ten sposób aplikacji - daje wrażenie masażu ust?

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo fajnie wygląda, lubię takie delikatne kolorki. Pewnie u mnie już go nie ma :( ale bede musiała sprawdzić ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja już mam prezenty dla trzech osób i bardzo chce już je im wręczyć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nareszcie mam już przynajmniej pomysły!

      Usuń
  23. Wygląda świetnie! Chyba kupie go na prezent gwiazdkowy dla... samej siebie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobre podejście, podoba mi się! :)

      Usuń
  24. O hohoh, może żonie takie coś kupie

    OdpowiedzUsuń
  25. ooo właśnie idealne określenie z tym bezpiecznym ;))

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciekawe, idealne na prezent ;) na szczęście nikogo nie będę w tym roku obdarowywać ludzi których dobrze znam ;)

    W wolnej chwili zapraszam do siebie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. skoro tak mówisz, hop x2 do koszyka, będzie jako dodatek do prezentów! dziękuję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Mam nadzieję, że obdarowani będą zadowoleni :)

      Usuń
  28. fajny ma aplikator i ładnie wygląda na ustach:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mimo, iż mam mnóstwo produktów do ust, to zakup tego niesamowicie mnie kusi :>

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz. Bardzo chętnie je czytam i odpowiadam na każde pytanie! Proszę, nie spamuj jednak - nie zapraszaj do siebie i nie podawaj linka do swojego bloga. Znajdę go w Twoim profilu! Dziękuję.